Jak uczyć się języków obcych od Mistrzów Językowych?

Posted by
/ 17 Comments

Zastanawiasz się jak uczyć się języków obcych? Przeczytaj ten artykuł i rozwiej wszelkie wątpliwości na temat zdolności językowych i talentu.

„Ten, kto myśli, że może i potrafi – może i potrafi; a ten kto myśli, że nie może i nie potrafi- nie może i nie potrafi. To bezwzględne, bezdyskusyjne prawo.”

Pablo Picasso

W wieku 16 lat byłem po pięciu latach nauki angielskiego w szkole. Poszedłem do liceum. Na pierwszych zajęciach nie potrafiłem stworzyć nawet kilku prostych zdań na temat minionych wakacji. To oczywiste, że zabrakło mi talentu. Wierzyłem w to, a rzeczywistość potwierdzała to przekonanie. Nie mam talentu, nie mogę, nie potrafię.

Ale chwileczkę. Budzimy się dzisiaj, osiem lat później i rzeczywistość wygląda diametralnie inaczej. Odkrywam z radością świat mówiąc w 5 językach i ucząc się z dziką ciekawością w sumie dziewięciu. Może więc jednak nie chodzi o ten tajemniczy talent? Może zabrakło jednak czegoś innego? I skąd wzięło się to, że jednak mogę i jednak potrafię?

Od kogo i jak uczyć się języków obcych?

Jak uczyć się języków obcych od najlepszych?

Poligloci? Tak, istnieją oni gdzieś tam w świecie. Są to jednak wyjątkowi geniusze. Akurat oni mieli to szczęście dostać takie geny, które pozwalają im mówić w wielu językach. Tak, tak – też w to wierzyłem.

Większość z nas marzyła o mówieniu 2-3 językami. Jednak pogrzebaliśmy te marzenia wierząc anonimowym zapewnieniem, że do tego potrzeba niezwykłych talentów.

Gdy myślisz „chcę się nauczyć języka”, to jaki obraz pojawia się w Twojej głowie jako pierwszy? Jakie są sposoby nauki i jaka droga prowadzi do opanowania tej umiejętności?

Tradycyjna nauka języka obcegoWyobrażasz sobie tradycyjny kurs językowy? Może zobaczysz w perspektywie skorzystanie z kilku metod, o których słyszałeś gdzieś po drodze. I to tyle. Jest to jakaś opcja. Jest też inna.

Przekraczanie własnych granic i odkrywanie świata wokół, dzięki nauce od największych mistrzów językowych. To zmienia absolutnie wszystko.

Czy myślisz jeszcze, że poliglotą trzeba się urodzić?

Cóż, ja się nie urodziłem, a jednak dzisiaj nim jestem. Nie urodził nim się też Richard Simcott, brytyjski hiperpoliglota, mówiący dzisiaj w ponad 20 językach, w tym również po polsku.

Gdy przeprowadzałem z nim pierwszy wywiad ponad rok temu, zapytałem wprost czy jest to wynik szczególnego talentu językowego. Odpowiedział, że raczej nie, po prostu jest bardzo zmotywowany, żeby poznawać kolejne języki. Mimo to osoby komentujące to video, uparcie pisały, że musi być geniuszem językowym. Tak jakby kompletnie nie słyszały co właśnie powiedział.

[youtube_video id="xvjtzVliYfA"]

Podobnie twierdzi Susanna Zaraysky, amerykańska hiperpoliglotka, autorka książki „Language is Music” (Język jest Muzyką), którą miałem okazję poznać osobiście w sierpniu 2012. Ta inspirująca osoba również kwestionuje rolę tak zwanego talentu, kładąc większy nacisk na to, aby uczyć się języka przy pomocy muzyki i innych naturalnych metod.

Pytanie jak długo można być głuchym na prawdę i trwać przy swoich wymówkach?

A wymówka jest gorsza od kłamstwa, bo to kłamstwo przy którym obstajemy.- Michał Grześkowiak

Uczę kilku języków ludzi w każdym wieku i wielu narodowości. Jednocześnie sam uczę się od wielu osób. Zawsze jednak głównym kryterium jest dla mnie kwestia czy osoba, która czegoś uczy, żyje tym. Innymi słowy czy jest spójna.

Najlepsi nauczyciele to dla mnie tacy, którzy żyją swoim przekazem.

Dlatego dzisiaj nie korzystam już z kursów językowych w tradycyjnych formach. Nie dlatego, że są złe. Tylko dlatego, że odkryłem inne, dla mnie skuteczniejsze i przyjemniejsze sposoby. Chcąc nauczyć się swobodnej komunikacji w dowolnym języku, nie można podjąć lepszej decyzji niż wzorować się na osobach, które mówią w wielu językach.

Przekonania Największych PoliglotówWszyscy najwięksi, współcześni poligloci, których poznałem osobiście, twierdzą zgodnie, że:

1. Talent, nawet jeśli istnieje, to gra najmniejszą rolę w całym procesie

2. Każdy (!) może się nauczyć języka do poziomu biegłości

3. Metody są wtórne w stosunku do motywacji i zainteresowania

Czy oni w to wierzą? Nie, oni tym żyją. I ja też tym żyję. I jest to fascynujące życie, bo każdy język to inny świat, który sprawia, że stajesz się obywatelem świata.

Jak skorzystać z doświadczenia osób o wybitnych osiągnięciach?

Obserwować ich mentalność i działania, modelować ich strategie i testować na sobie tak często jak to tylko możliwe.

Tak jak każdy miał kiedyś swojego mistrza, tak Ty dzisiaj w bardzo łatwy sposób możesz mieć mentorów, którzy pokazują co jeszcze jest możliwe. Mało tego wcale nie musisz poznawać ich osobiście, aby korzystać z ich wiedzy i umiejętności.

Dzisiaj jest to prostsze niż kiedykolwiek wcześniej. Internet otworzył możliwości tworzenia społeczności pasjonatów, którzy poznają się, wymieniają doświadczeniami, dzielą wnioskami i wspierają wzajemnie w radosnym i świadomym rozwoju.

Jak możesz korzystać z zasobów tworzonych przez społeczność poliglotów i fascynatów językowych?

Wielu poliglotów i hiperpoliglotów prowadzi swoje blogi, kanały YouTube oraz profile społecznościowe, gdzie całkowicie za darmo dzielą się mądrością wynikającą z ich autentycznego doświadczenia. To bezcenne źródło, a Ty jako świadomy człowiek naszych czasów masz możliwość uczenia się od najlepszych za darmo, w bezpiecznym domowym zaciszu.

Polecam szczególnie blogi:

Tylko osoby, które nie podejmują prób nauki, powiedzą Ci, że do opanowania języków potrzebny jest talent. Uczenie się od nich przypomina uczenie się zdrowego stylu życia od palacza z dużą nadwagą.

Analogicznie uczenie się od poliglotów, przypomina uczenie się zdrowego stylu życia od maratończyków, tryskających energią – jest w pełni spójne.

Nie uważam, że każdy powinien znać wiele języków. Jeśli ich nie potrzebuje i nie chce, to niech inwestuje swój czas w inne pasje. Jestem jednak święcie przekonany, że każdy może się nauczyć każdego języka. Uczenie się od poliglotów, każdemu pomoże zbudować własny, najskuteczniejszy system nauki i ciągle podsycać motywację do parcia naprzód.

Oto 6 najważniejszych powodów, dla których powinieneś modelować poliglotów:

1. Masz gwarancję, że mówią w oparciu o realne doświadczenie

2. Skracasz maksymalnie swoją drogę do opanowania nowej umiejętności

3. Oszczędzasz swój czas, energię i pieniądze

4. Zyskujesz prawdziwą inspirację i motywację, poznając ich historie sukcesu

5. Wypełniasz się silną wizją tego, co jest możliwe do osiągnięcia

6. Zyskujesz darmowego coacha, mentora i przewodnika

Zostawiam Cię więc z dwoma ważnymi pytaniami, na które odpowiedz w komentarzu do artykułu lub sam dla siebie na kartce:

Jakie miałeś do tej pory przekonania o swoich możliwościach nauki języków obcych?

Jaki pierwszy krok uczynisz, aby zacząć modelować doświadczenie poliglotów?

Kruszmy mity na temat tego jak uczyć się języków obcych. Usuwajmy wymówki, żeby mnożyć możliwości i potencjały. Daj sobie szansę na prawdziwy wzrost. Jeśli Ty ją sobie dasz, nic Cię nie powstrzyma.

Podobał Ci się artykuł?

Podziel się ze znajomymi:

Subskrybuj biuletyn „Szybka Nauka Na Skróty”, aby nie przegapić żadnego artykułu i zyskać:

  • Kurs „7 Narzędzi Szybkiej Nauki”
  • Dostęp do ograniczonych promocji
  • Bezpośredni kontakt z autorami


Michał Grześkowiak
Poliglota, coach językowy i nauczyciel z dużym doświadczeniem w pracy z ludźmi w każdym wieku i wielu narodowości, certyfikowany Coach, Trener i Neurolingwista, Twórca Projektu Językowego MyLanguage.pl

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:

  • Asia

    Zastanawiam się jak wprowadzić w życie naukę wielu języków czy uczy sie jezyka wtedy gdy sie opanuje jeden biegle to bierze sie za nastepny czy uczy sie kilku na raz np. przeznaczajac 30 min na jeden drugie 30 min na drugi, czy tez np w poniedzialem ucze sie jezyka X a we wtorek Y. Jak poligloci to rozwiazuja.

    • http://MyLanguage.pl Michał Grześkowiak

      Asiu =))) Są dwa typy poliglotów.
      1) Tacy, którzy skupiają się jednocześnie tylko na jednym języku, maksymalnie dwóch. Inwestują całą energię w naukę jednego, jednocześnie utrzymując kontakt z pozostałymi językami, które znają. Jeśli uczą się dwóch języków jednocześnie, to zazwyczaj są to języki z innych rodzin językowych, żeby nie mieszać podobnych języków. Z mojego doświadczenia to najefektywniejsze podejście.
      2) Jest kilku poliglotów, którzy starają się studiować nawet kilkanaście języków jednocześnie, ale przez to poznają każdy z nich bardzo powierzchownie, bo po prostu nie ma fizycznej możliwości na wniknięcie dobrze w każdy z nich.
      Zależy więc czego chcesz i w jakim czasie- osiągnąć w ciągu roku biegłość w dwóch językach, czy poznanie powierzchowne dziesięciu. Ja aktualnie mówię w pięciu, uczę się kolejnych czterech, jednak kładę nacisk na jeden język przez 3-6 miesięcy.
      Eksploruj co najlepiej z Tobą rezonuje =)))
      Pozdrawiam!
      Michał

      • Asia

        Obecnie uczę sie angielskiego (już 2 rok), a wiele lat temu uczylam sie w szkole francuskiego i teraz po latach kompletnie zapomnialam francuskiego i chcialabym go sobie przypomnieć/ nauczyć sie. Dlatego pytam jak praktycznie pogodzic nauke tych dwoch języków równocześnie. A póżniej zaplanowalam sobie włoski, hiszpański i japoński, ale to na razie plany

        • http://MyLanguage.pl Michał Grześkowiak

          Asiu :)
          Te języki spokojnie możesz studiować równocześnie. Co prawda mają dużo podobnych elementów (bo Galowie najeżdżali na Celtów :) ) ale jednak są to dwie rodziny językowe, zupełnie inna muzykalność języków, więc nie ma przeszkód.
          Jak to sobie zaplanujesz, to już zależy od Ciebie. Pamiętaj tylko że efektywniejsze dla umysłu są sesje krótkie i częste, więc lepiej 20 minut dziennie codziennie, niż np. 4 godziny raz w tygodniu.
          Good luck! I believe in You =)))

  • Przemek

    O tym, że nie potrzeba talentu do nauki języków wiedziałem już od dawna. Od wielu lat uczyłem się angielskiego, ale myślę, że najwięcej nauczyłem się go poprzez oglądanie filmów i słuchanie piosenek. Gdy wyłapie w piosence słówko, którego nie rozumiem, a później sprawdzę co znaczy, to zapamiętuję je już na zawsze, bo gdy słyszę dany kawałek, kojarzy mi się właśnie z tym słowem. Za rok chcę wyjechać do Hiszpanii, więc zabieram się do nauk drugiego języka. Moim największym problemem są wymówki i systematyczna praca. Pamiętam jak dużo się zapomina, gdy na 2 tygodnie odłoży się naukę. Całe szczęście jest mnóstwo fajnych hiszpańskich piosenek i filmów :)
    Co do drugiego pytania, to wyznaczę sobie krótkoterminowe cele językowe, co 1 lub 2 miesiące, aby śledzić postępy w nauce. Przejrzę blogi, które poleciłeś w artykule i wyłapie z nich wskazówki najlepiej do nich pasujące.
    Świetny artykuł swoją drogą!! Pozdrawiam :)

  • Renia

    Czy dysleksja jest przeszkodą do nauki języków ?Filmu nie zrozumiałam bo nie znam angielskiego ,więc nie zrozumiałam o czy rozmawialiście ,wiem tylko że są osoby które bardzo szybko i łatwo uczą się języków obcych a inni wkładają dużo pracy w naukę a efekty są słabe,więc to może nie zdolności do języków ,a może ogólnie zdolność do nauki decyduje o efektach?
    Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.

    • http://MyLanguage.pl Michał Grześkowiak

      Dysleksja nie jest przeszkodą w efektywnej nauce języków, tak jak nie jest przeszkodą w nauce języka ojczystego.
      Zgadza się- niektórzy wkładają dużo pracy w naukę, a efekty są słabe.
      Co to oznacza:
      - stosują konsekwentnie nieskuteczne strategie
      - sabotują się ograniczającymi przekonaniami
      - traktują naukę jak przykry obowiązek, a nie jak zabawę
      Zdolność do nauki NIE jest wrodzona- po prostu należy o nią dbać. Tak jak dobrą dietą i ćwiczeniami dbamy o ciało, tak samo:
      - zdrową motywacją,
      - wspierającymi przekonaniami,
      - dobrymi emocjami,
      - skutecznymi strategiami,
      dbamy o naszą zdolność uczenia się
      Pozdrawiam! Michał

  • Marta

    Muszę uczyć się jednocześnie dwóch języków, angielskiego z wiadomych przyczyn w dzisiejszych czasach i holenderskiego, ponieważ mieszkam w Holandii i chcę kontynuować naukę, a muszę kontynuować ją tutaj. Oby dwa języki w jakimś stopniu umiem, po holendersku rozmawiam, po angielsku mam opory w mówieniu, i trochę gorzej rozumiem ze słuchu niż z tekstu czytanego. Czasem trochę mieszają mi się te języki: mówiąc po holendersku wciskam angielskie wyrazy i na odwrót, chociaż po angielsku prawie nie rozmawiam, a ostatni raz był dawno. Ale zyskałam nową motywację do nauki i już wiem, że uczenie języków może być przyjemne. A za trudności w nauce wcale nie odpowiada mój brak talentu, tylko złe nastawienie :)

    Pozdrawiam i życzę wszystkim owocnej nauki języków :)

  • Aleksandra

    Mam 14 lat, no i chciałabym się nauczyć języków obcych :) Mam pytanie – jak Pan nauczył się tak szybko jednego języka, uczył się Pan codziennie po 20 min, słuchając muzyki , czy czytając książkę, a może wklepując słówka i gramatykę ;p bo nie wiem właśnie na czym to polega że ktoś staje się poliglotą :)

    • Michal Grzeskowiak

      Droga Aleksandro! To, że ktoś staje się poliglotą polega dokładnie na stawianiu jednego małego kroku każdego dnia. To maraton, a nie sprint :)
      Każdego języka uczyłem się trochę inaczej i odbywało się to na zasadzie prób i błędów. Absolutnie nic nie wklepuję. Przeczytaj proszę napisany tutaj artykuł o zasadach uczenia się języków- on może Ci bardzo pomóc :)
      Pozdrawiam!

  • Natalia

    Mam 15 lat i uczę się języka angielskiego od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Teraz jestem w trzeciej gimnazjum i potrafię ułożyć tylko proste i krótkie zdania. Mam mały problem , bo jak ja się uczę jakiś zdań to po jakimś czasie ( oczywiście uczę się tych zdań 2 tygodnie,potem je zdaję nauczycielce i dostaję 5 lub 4) no po prostu zapominam jak one brzmiały i co one oznaczały… ze słówkami mam taki sam problem. Dlatego mam takie małe pytanie… jak mogę nauczyć się języka angielskiego, ucząc się tych słówek i zdań i je zapamiętać na bardzo długo. No po prostu chcę się nauczyć tak języka angielskiego żebym mogła się porozumieć z kimś kto nie potrafi języka polskiego, żebym mogła się porozumieć z jakimś anglikiem.

    • Michal Grzeskowiak

      Droga Natalio. Odpowiedź jest prosta. Zapominamy to, czego nie używamy. Dlatego najlepsze dla Ciebie będzie znalezienie sobie naturalnych kontekstów do używania języka w praktyce. Zwróć też szczególną uwagę czy uczysz się przydatnych rzeczy. Polecam uczenie się przede wszystkim wyrażeń, których możesz regularnie używać w komunikacji. Skup się na najważniejszym i praktykuj :)
      Powodzenia!

    • Kasia

      Cześć Natalio! :D

      Możesz też skorzystać z programu Anki. Są to niby fiszki z powtórkami, ale bardzo przydatne :D Ja osobiście polecam dodawanie materiału do programu jeszcze tego samego dnia, kiedy dostajesz materiał do nauczenia. Program na komputer jest darmowy, identycznie jest na komórce.

  • Gregory

    Mam pytanie z innej beczki. Naukę jakiego języka poleca się osobom z problemami słuchowymi. Sam mam obustronny niedosłuch, wspomagam się aparatem, i choć w języku polskim nie stanowi wielkiego problemu, to już słuchowość angielskiego stanowi pewną barierę, szczególnie zlewanie się słów w przypadku szybkiego mówienia. Ale do rzeczy – czasy mamy jakie mamy, chęci mam ogromne, chciałbym podjąć się nauki języka hiszpańskiego. I teraz pytanie – jak z barierami? To język melodyjny, ale mówi się raczej tak jak się pisze? Francuskiego nigdy się nie podejmę – słuchowo piękny, ale wymiękam. Niemieckiego uczyłem się sporą ilość czasu – ale nauki nie wspominam mile, więc sporo zapomniałem. Już myślałem o czeskim :) Jest podobny do polskiego, w sensie twardości. Ale wróćmy do pytania – hiszpański? Czy może włoski? Kompletnie różne od angielskiego, boję się że zwyczajnie przez swoje problemy zmarnuję czas na próby władania.

    I drugie pytanie – zacząć powoli od multimedialnych kursów/książek czy jednak szkoła językowa?

    • http://inspirujaca.pl Kasia Szafranowska

      Witaj Gregory,

      Zacznij od osłuchania się z językiem, którego chcesz się uczyć, zanim jeszcze zabierzesz sie za naukę słówek. Na to możesz poswięcić czas. Wybierz ulubioną książkę i mając przed sobą polski tekst, słuchaj po hiszpańsku audiobooka. Słuchaj dobrej jakosci materiały, gdzie lektor mówi wyraźnie i w miarę wolno. Jesli takiego nie znajdziesz, możesz zwolnić tempo mówienia lektora, korzystając z programu np. BestPlayer czy VLC. Warto uczyć się języka, mimo wszystko! Zawsze! Zacznij od słuchania, a potem dopiero zastanawiaj się nad dalszą drogą.

      Powodzenia!
      Kasia

  • bezczas

    Bardzo chciałabym w to wierzyć, że jeśli się chce to można, że nie trzeba mieć ponadprzeciętnej inteligencji czy jakichś naturalnych predylekcji do nauki języków, ale (pogodna rezygnacja) uczę się angielskiego już dłuższy czas (podstawówka, gimnazjum, liceum), zrobiłam dość spory postęp między gimnazjum a liceum, bo porzuciłam książkowe metody zdobywania wiedzy (połącz, zatańcz i zaśpiewaj) i starałam się uczyć we własnym zakresie, przyniosło to jakieś efekty. Teraz jestem na studiach, ale zajęcia z angielskiego powodują u mnie tylko rozrastanie się dramatu – całe życie zakreślanie w kółeczka poprawnych odpowiedzi, dostaję niemalże ataku histerii, zupełnie się nie dba o żywy język. Miałam taki okres, że naprawdę intensywnie przykładałam się sama do nauki (nadal w sumie tak jest, mam pen-frienda i to mnie zmusza do pewnej systematyczności w myśleniu po angielsku), uczyłam się słówek, słuchałam piosenek, mówiłam do siebie etc., starałam się zahaczyć o każdą możliwą sposobność nauki (poza tą najbardziej oczywistą – wyjazd), żyć tym, nadal regularnie do siebie mówię, podśpiewuję sobie po angielsku, anglojęzyczne filmy oglądam tylko z oryginalnymi napisami a te, które widziałam, staram się, można by jeszcze wymieniać więcej, ale nie o to mi idzie, nieśmiało podejrzewam, że może… angielski nie jest dla mnie, że ja się tak staram, uczę, ciągle czegoś szukam, zapamiętuję idiomy, mam jakieś poczucie, że mogłabym się w miarę sprawnie z kimś porozumieć, ale… mam wrażenie, że to jest poza mną, że nie mogę tego objąć, tych struktur, chociaż wiele osób mówi, że angielski jest prostym językiem, że niektóre zwroty są wręcz zabawne, bo tak literalne, może w tym, paradoksalnie, leży mój problem? Może jestem za bardzo przywiązana do polskiego, który miłuję nadmiernie i nie potrafię sobie całkowicie przeprojektować myślenia na angielski. Nawet jak płynnie mi idzie pisanie, pojawia się taki moment, że jest ściana i nie wiem jak to ująć, i potem mam tak przez każdą, żądającą uwiecznienia, myśl, że to nie jest to, ja tego nie czuję, nie czuję tych konstrukcji, chociaż to też nie jest tak, że ja angielskiego nie lubię, przepadam za nim bardzo. Jestem już na etapie rezygnacji (w tym sem. kończę lektorat), bo mam wrażenie, że jakakolwiek moja aktywność nie przynosi efektów, a co więcej, przekonuje mnie do tego, że może rzeczywiście tak jest, że angielski po prostu nie jest dla mnie, nie potrafię się z nim zespolić, jak w „Dniu Świra”. Chcę się zapisać na francuski, zdobyć podstawy i potem uczyć się sama, może to będzie to, a podobno zawsze łatwiej jest się uczyć kolejnego języka, francuski marzy mi się od dawna.

    • http://google.com/+arturzygmunt Artur Zygmunt

      Twoje przywiązanie do polskiego nie ma tutaj żadnego znaczenia. Nie jesteś w stanie świadomie „przeprojektować” swojego mówienia z jednego języka na drugi.

      Tutaj właśnie leży problem. Języka najbardziej naturalnie uczymy się nieświadomie, a nie świadomie (zakuwając listy słówek i zasady gramatyczne).

      Podstawą i fundamentem nauki nowego języka jest jego słuchanie. Powinno ono stanowić średnio 60% czasu nauki (na początku 100%, a w miarę osłuchania mniej).

      Większość osób, z którymi rozmawiamy i które mają duże problemy z nauką popełnia właśnie ten błąd – nie słuchają obcego języka wcale lub w bardzo małych ilościach.

Zgarnij ZA DARMO kurs wideo
7 Najlepszych Narzędzi Szybkiej Nauki:

Zapisz się teraz na biuletyn, a w prezencie otrzymasz kurs o wartości 187 zł i inne materiały niedostępne na stronie.


Zgadzam się z Polityką Prywatności

Nigdy, nikomu nie udostępniamy Twoich danych.