Rozmawiałem 60 minut bez przerwy po angielsku
Właśnie minął rok odkąd zacząłem przygodę z kursem Aktywny Angielski. To było coś więcej niż zwykły kurs. To odkrycie, że angielski może być pasją...
Przed kursem miałem wiele blokad typu: muszę poznać gramatykę by zacząć mówić, nie mam talentu, ledwo zdałem maturę z angielskiego.
Jednak kończąc ten kurs uwierzyłem, że mogę płynnie rozmawiać po angielsku. Zapisałem się od razu na korepetycje z native speakerem, który nie mówi po polsku.. i dałem radę rozmawiać 60 minut bez przerwy po angielsku.
Zacząłem oglądać filmy po angielsku bez napisów. No i najważniejsze: udało mi się spełnić marzenie: przeczytałem swoją pierwszą książkę po angielsku.
PS Przez ten rok w ogóle nic nie zakuwałem.