Przedimki a an the w 30 minut

Przedimki a an the:
3 Zasady i Praktyczne Ćwiczenia!

Przedimki a an the często sprawiają problem polakom uczącym się angielskiego, ponieważ w naszym języku czegoś takiego nie ma.

W tym wideo wyjaśnię Ci kiedy używamy a an the, gdzie je wstawić i który z nich wybrać. Poznasz 3 proste zasady i przeprowadzę Cię przez praktyczne ćwiczenia a an the, po których będziesz z łatwością wybierać między nimi w praktycznych sytuacjach za granicą. 

Jeżeli jesteś tutaj po raz pierwszy to koniecznie zobacz tutaj jak zacząć samodzielnie uczyć się języka angielskiego. 

Jak Ci się podobają takie ćwiczenia? Angielski robi się łatwiejszy, gdy masz proste zasady i trenujesz mówienie w praktycznych kontekstach.  

Więcej treningu mówienia po angielsku znajdziesz w naszym kursie angielskiego online.  Kliknij, aby zacząć zabawę z kursem już teraz:

W dzisiejszym wideo:

Przedimki a an the dla początkujących

Opowiem Ci o nich "prosto z mostu", bez gramatycznych pojęć i skomplikowanych reguł.

3 proste zasady a an the

Nauczysz się z łatwością wybierać pomiędzy nimi i zabłyśniesz swoim angielskim za granicą!

Praktyczne ćwiczenia a an the

Samodzielnie skonstruujesz i wypowiesz na głos około 30 zdań i użyjesz w nich a, an lub the. 

Nauka angielskiego online dla każdego 

Z tego błyskawicznego treningu możesz skorzystać niezależnie od poziomu zaawansowania w angielskim.

Kliknij tutaj, aby zobaczyć transkrypcję wideo.

W tym wideo nauczysz się żonglować a an i the, czyli tak zwanymi przedimkami. Mam dla Ciebie proste zasady i praktyczne ćwiczenia po których używanie a an i the będzie dla Ciebie dużo łatwiejsze. Zobaczysz!

Czy masz czasem tak, że chciałbyś coś powiedzieć po angielsku, ale nie jesteś pewien czy wstawić tam a, the, a może an… i boisz się, że popełnisz błąd? Albo słyszysz jakieś angielskie zdanie i zastanawiasz się „dlaczego tam jest „the“?“ albo „dlaczego tam nie ma „a“?“

W tym wideo bardzo prosto wyjaśnię Ci jak stosować przedimki a an the. Poznasz proste zasady dzięki którym nawet osoba początkująca bez problemu użyje tego co trzeba 🙂

Co ważniejsze, przeprowadzę Cię przez praktyczne ćwiczenia a an the Metodą Aktywnego Mówienia. Oglądaj uważnie, a zrozumiesz te zasady i nauczysz się z nich korzystać w praktycznych sytuacjach gdy mówisz po angielsku.

Brzmi ciekawie? To zostań ze mną do samego końca, a wybór pomiędzy „a“, „an“ i „the“ będzie dla Ciebie dużo prostszy. 

Zanim zaczniemy trening, ważna uwaga. Zauważyłem, że dla wielu osób uczących się angielskiego wybór pomiędzy a, an i the jest bardzo frustrujący. Niektórzy nawet boją się odezwać, bo nie wiedzą czego użyć. Aby to przełamać, gorąco zachęcam Cię do tego, abyś podszedł do tego treningu na luzie i pozwolił sobie na błędy. Prawda jest taka, że dopóki nie będziesz na poziomie native speakera, czasem się pomylisz w wyborze między „a“ i „the“. To jest jak najbardziej OK, ponieważ „a“ i „the“ to jest ozdoba, która sprawia, że Twój angielski brzmi ładnie i płynnie. Jeśli jednak zapomnisz tego użyć albo wstawisz nie to co trzeba - nic się nie dzieje! Anglik nadal Cię zrozumie. Najważniejsze, że układasz całe zdania i mówisz. Śmiało i na luzie. OK? Super. Przede wszystkim, pamiętaj:

„a“ „an“ i „the“ używamy przed rzeczami, albo mówiąc gramatycznie, przed rzeczownikami. 

Gdy Anglik ma jakąś rzecz to nie może sobie tak po prostu, jak Polak, powiedzieć co to jest. Nieee, najpierw musi przed tą rzeczą wstawić „a“ „an“ albo „the“.

Na przykład gdy ma smartfona to ma „a smartphone“. Ty oglądasz wideo, ale anglik ogląda “a video”. Gdy ktoś ma mózg, to po angielsku ma “a brain”. 

Ale Rafał, co jeśli ktoś nie ma mózgu??? Przyznam się szczerze… nie raz się nad tym zastanawiałem.

Ale teraz, przechodzimy do praktycznych ćwiczeń Metodą Aktywnego Mówienia! U nas nie ma zakuwania na pamięć, wszystko zapamiętujesz poprzez mówienie po angielsku. Dlatego gdy usłyszysz sygnał (jingle) odpowiedz na głos. Dzięki temu z łatwością wszystko zrozumiesz i zapamiętasz.

„To jest“ to po angielsku “it is”. Użyj „it is“, pamiętaj aby wstawić “a” i powiedz po angielsku: „To jest smartfon“.

It is a smartphone.

Właśnie tak. Mówiąc na głos dużo bardziej angażujesz swój mózg i więcej się nauczysz. Apropos, jeśli „mózg“ to „brain“ jak powiesz „to jest mózg“?

It is a brain.

Proste, prawda? Jest rzecz, jest „a“. 

A jak powiedzieć po angielsku „to jest dobra kawa“? Jest rzecz, więc jest „a“. Tylko gdzie je wstawić? Sporo osób początkujących tutaj się myli, więc słuchaj uważnie.

Okazuje się że nasze „a“ jest takim małym szybkim wariatem, że wyprzedza wszystkie określenia danej rzeczy i wpakuje się na sam początek. „dobry smartfon“ to po angielsku „a good smartphone“. Mimo że „a“ pojawia się ze względu na „smartfon“ to wyprzedzi „good“ i wpakuje się na sam początek. „a good smartphone“

Użyj tego aby powiedzieć: „To jest dobry smartfon!“

It is a good smartphone!

Właśnie tak! Analogicznie, jeśli „zabawne“ to po angielsku „funny“, jak powiesz: „To jest zabawne wideo!“

It is a funny video!

Dokładnie! Nasz mały wariat wyprzedzi „funny“ i powiesz „it is a funny video“. 

„An“ i „the“ wyprzedzają w ten sam sposób i umieścisz je dokładnie w tym samym miejscu zdania co „a“. Na przykład, jeśli „najlepsza“ to po angielsku „the best“, to jak powiesz: „To jest najlepszy smartfon!“

It is the best smartphone!

I analogicznie, jeśli kawa to „coffee“, jak powiesz „To jest najlepsza kawa!“

It is the best coffee!

A teraz załóżmy, że właśnie kupiłeś nowego smartfona i chciałbyś się nim pochwalić. „Ja mam“ to po angielsku „I have“. Jak zatem powiesz: „Ja mam najlepszego smartfona!“

I have the best smartphone!

Załóżmy, że aplikacje na tym nowym smartfonie śmigają dużo szybciej. Jeśli najszybszy to „the fastest“ to jak powiesz: „Mam najszybszego smartfona“

I have the fastest smartphone!

Przy okazji, właśnie odkryliśmy pierwszą zasadę kiedy używać „a“ a kiedy „the“. Możesz się zasugerować określeniem danej rzeczy!

Jeśli coś jest jakieś, np. dobre, drogie, duże, białe, czarne - zawsze użyjesz „a“. Jeśli natomiast coś jest NAJ, na przykład najlepsze, najdroższe, największe, najciekawsze - wtedy zawsze użyjesz „the“. Gdy coś jest jakieś - „a“. Gdy coś jest NAJ „the“.

Załóżmy teraz, że jesteś ze znajomymi w kinie i film jest niesamowicie długi, wszystkim tyłki już zdrętwiały i chciałbyś powiedzieć „To jest dłuuugi film“. „długi“ to po angielsku „long“. Wstaw „a“ lub „the“ zgodnie z zasadą i powiedz: „To jest długi film!“

It is a long film!

Właśnie tak, wstawisz „a“ na początku, przed „ long“. It is a long film. Jeśli dałeś radę, super! Film trwa i trwa, ale na szczęście zaopatrzyłeś się w największy popcorn jaki tylko się dało kupić! Największy to „biggest“. Wstaw „a“ lub „the“ zgodnie z zasadą, użyj „biggest“, i powiedz: „Mam największy popcorn“

I have the biggest popcorn!

Oczywiście THE biggest popcorn, ponieważ ten popcorn jest NAJwiększy, a gdy coś jest NAJ, używasz „the“. Ponieważ tak dobrze sobie radzisz, połączmy to w jedną wypowiedź. „To jest długi film, ale ja mam największy popcorn.“ „ale“ to po angielsku „but“. Powiedz: „To jest bardzo długi film, ale ja mam największy popcorn.“ 

It is a very long film, but I have the biggest popcorn!

I jak, powiedziałeś? Super! Bo teraz rozbudujemy to jeszcze bardziej 🙂 „To jest bardzo długi film, ale to jest OK, ponieważ ja mam największy popcorn.“ „Ponieważ“ to „because“. Użyj „because“ i powiedz: „To jest bardzo długi film, ale to jest OK, ponieważ ja mam największy popcorn.“ 

It is a very long film, but it is OK, because I have the biggest popcorn!

Wow, niesamowite jakie długie zdanie potrafisz powiedzieć po angielsku. I zobacz, sam wybrałeś „a“ i „the“! Podsumowując pierwszą zasadę, jeśli rzecz jest jakaś np, dobra, użyjesz „a“, ale jeśli to coś jest NAJ, np. najlepsze, użyjesz „the“.

Zanim przejdziemy do drugiej zasady, musimy jeszcze wspomnieć o „an“.

Zasada jest prosta. „An“ używasz ZAMIAST „a“ wtedy, gdy jest to wygodniejsze w wymowie. „An“ istnieje tylko i wyłącznie po to, aby ułatwić Ci płynne mówienie po angielsku. Przed pewnymi rzeczami bardzo niewygodnie byłoby wstawić „a“ natomiast „an“ pasuje jak ulał. Na przykład jabłko, czyli „apple“.

Spróbuj teraz powiedzieć na głos szybko „a apple“  i zauważ jakie to jest dziwne, jakie niewygodnie. „a apple“. „it is a apple“. Bleh, strasznie niewygodne, aż mi się nieprzyjemnie robi gdy próbuję. 

Dlatego żeby się to łatwiej i przyjemniej wymawiało, zamiast „a“ używamy „an“. „an apple“. Powiedz to teraz na głos i poczuj jakie to jest łatwe i przyjemne. An apple. An apple. Czujesz różnicę? Pewnie że tak! 

Teraz użyj tego i powiedz: „to jest jabłko.“

It is an apple.

A teraz załóżmy, że wpadłeś na genialny pomysł. Pomysł to po angielsku idea i tutaj również „an“ będzie idealne. Użyj więc „an idea“ i powiedz: „Mam pomysł!”.

I have an idea!

Pamiętaj, że „an“ podąża za wymową a nie pisownią. Świetnym przykładem tego jest słowo „godzina“ czyli po angielsku „hour“. W pisowni zaczyna się od litery “h”, której w ogóle nie wymawiamy. „An“ będzie więc idealne. Jakbyś użył „An hour“ żeby powiedzieć: „Mam godzinę“

I have an hour.

Teraz kolejna ciekawa rzecz - podobnie jak „a“, nasze „an“ to taki mały szybki wariat który wyprzedza wszystkie określenia. Oznacza to, że wybór pomiędzy „a“ lub „an“ będzie zależał od tego jak wymawiamy dane określenie, a nie rzecz. Już daję przykład.

Pomysł - an idea

Dobry pomysł - a good idea

Widzisz co się dzieje? Po „a“ jest „good“, które zaczyna się na „g“ i nie ma żadnego problemu aby powiedzieć szybko i wygodnie „a good…“. A good idea. Jakbyś więc powiedział:

To jest dobry pomysł! - It is a good idea!

Załóżmy jednak, że ten pomysł jest interesujący 🙂 „Interesujący“ to po angielsku „interesting“. Co byś wstawił przed „interesting idea“? 

A interesting idea?

Nieee, tragedia. Musi być „an”! An interesting idea! Jak zatem powiesz: „Mam interesujący pomysł“?

I have an interesting idea.

Widzisz jak to działa? Wybór pomiędzy „a“ i „an“ zależy tylko od tego co wygodniej jest wymówić razem z kolejnym wyrazem. Mówiąc gramatycznie, „an“ używamy gdy wymowa kolejnego wyrazu zaczyna się od samogłoski, czyli mówiąc po ludzku, gdy kolejny wyraz zaczyna się np. na „a” „o” „e” „i” „y” „ai”. Proste? Proste! Tym bardziej, że nie musisz tego zapamiętywać. Gdybyś spróbował użyć “a” zamiast “an”, od razu poczujesz że niewygodnie się to wymawia, jakoś to nie brzmi.

Aby to jeszcze przećwiczyć, jak powiesz: „to jest dobry film!“

It is a good film!

A jakbyś powiedział: „To jest interesujący film!“

It is an interesting film.

Dałeś radę? Brawo!

  1. Druga zasada a an the

Przejdźmy teraz do drugiej zasady. Co jeśli nasza rzecz nie ma żadnego określenia? Co jeśli nie mamy żadnego good ani best, które by nam podpowiedziało czy użyć “a” czy “the”? Kiedy powiemy „a film“ a kiedy „the film“? Kiedy „an iPhone“ a kiedy „the iPhone“?

Druga zasada jest taka: jeśli osoba z którą rozmawiasz wie o którą konkretnie rzecz Ci chodzi, użyjesz „the“. Jeśli nie wie, użyjesz „a“. 

Możesz to bardzo łatwo skojarzyć. Gdy ktoś nie wie o co chodzi, to reaguje w ten sposób: “aaaaaaaaaaaaaa, ale o co chodzi?”. Taka reakcja od razu Ci podpowiada, że jeśli nie wiadomo jeszcze o co chodzi, wstawiasz „a“.

Przećwiczymy to teraz na konkretnych przykładach i wszystko stanie się jasne. Załóżmy, że byłeś na wakacjach w Azji i widziałeś pandę. Chciałbyś się tym pochwalić po angielsku. 

Przypominam zasadę: jeśli osoba z którą rozmawiasz wie o którą konkretnie rzecz chodzi, używasz „the“. A jeśli pierwszy raz o tym słyszy, używasz „a“. Czego byś użył mówiąc „Widziałem pandę!”. „A panda“ czy „The panda“?

A panda!

Przecież znajomy któremu się chwalisz jej nie widział, nie wie o którą chodzi, pierwszy raz o tym słyszy. Jeśli więc „ja widziałem“ to po angielsku „I saw“ to jak powiesz: „Widziałem pandę!“

I saw a panda!

A teraz załóżmy, że ten znajomy pożyczył Ci książkę i pyta, czy ją przeczytałeś. Chciałbyś mu odpowiedzieć, że przeczytałeś książkę. Co wstawisz przed tą książką? „a book“? czy „the book“?

the book!

Znajomy, z którym rozmawiasz dobrze wie o którą książkę chodzi - tę, którą Ci pożyczył. Wstawisz więc „the“. Jeśli więc „Ja przeczytałem“ to po angielsku „I read“ to jak powiesz: „Przeczytałem książkę“ - 

I read the book. 

A teraz zupełnie inna sytuacja. Załóżmy, że rozmawiasz z inną osobą i chciałbyś opowiedzieć o ciekawej książce, którą przeczytałeś. Dopiero zaczynasz rozmowę o książce i ta osoba pierwszy raz o tym słyszy. Jak więc powiesz: „Przeczytałem książkę wczoraj“. „Wczoraj“ to „yesterday“. Powiedz: „Przeczytałem książkę wczoraj“ 

I read a book yesterday.

Dokładnie tak! Osoba z którą rozmawiasz pierwszy raz słyszy o tej książce, więc zgodnie z drugą zasadą, użyjesz „a“.

Załóżmy teraz, że kontynuujecie rozmowę o tej książce. Ta osoba pyta Cię, czy książka była ciekawa. Prawdę mówiąc akcja rozkręca się powoli, ale ostatecznie książka jest całkiem niezła. Chciałbyś powiedzieć po angielsku „początek jest nudny“. „Początek“ to po angielsku „beginning“. W tej sytuacji co byś wstawił przed „beginning?“ „a“ czy „the“?

„The beginning.“ Dlaczego? Ponieważ wspomniałeś już osobie, z którą rozmawiasz, że przeczytałeś książkę. Opowiadasz o tej książce dalej, więc z kontekstu wiadomo już o który konkretnie początek chodzi - początek tej książki, o której już wspomniałeś. Wstawisz więc „the“ i zaczniesz od „The beginning“. A jeśli nudny to „boring“, jak powiesz: „Początek jest nudny“

The beginning is boring.

Zwykle tak to właśnie działa gdy rozmawiasz z kimś po angielsku. Gdy zaczynasz nowy temat to przed nową rzeczą o której wspominasz będzie „a“. Gdy jednak kontynuujesz rozmowę na temat tej rzeczy i wspominasz o niej po raz kolejny, użyjesz już „the“ bo wiadomo z kontekstu o czym mowa. 

Teraz rozbuduj to i powiedz: „Początek jest nudny, ale książka jest dobra!“

The beginning is boring, but the book is good!

Dałeś radę? Jeśli tak, brawo! Super sobie radzisz z układaniem zdań!

A teraz załóżmy, że w trakcie rozmowy nagle przychodzi Ci do głowy jakiś pomysł. Jakbyś oznajmił: „Mam pomysł!“

I have an idea!

Czy pamiętałeś aby dodać „an“? Zgodnie z drugą zasadą, wspominasz o tym pomyśle pierwszy raz i nikt jeszcze nie wie o co chodzi, więc używasz “a“. W tym wypadku jednak „a“ byłoby bardzo niewygodne w wymowie, więc powiesz „an idea“.

A teraz załóżmy, że spacerujesz ze znajomymi po górach i ktoś mówi „I’m really hungry...“ czyli jestem napraaawdę głodny. Jak zaoferujesz: „Mam jabłko“.

I have an apple!

Dokładnie tak! pierwszy raz wspominasz o tym jabłku i „an“ będzie wygodniejsze w wymowie, więc mówisz „an apple“.

Podsumowując drugą zasadę, jeśli osoba z którą rozmawiasz wie już o którą konkretnie rzecz chodzi, używasz „the“. A jeśli pierwszy raz o tym słyszy, używasz „a“. 

Znasz już dwie zasady, dzięki którym poradzisz sobie w bardzo wielu sytuacjach. Dołóżmy do tego trzecią bardzo prostą zasadę.

  1. Trzecia zasada

Trzecia zasada jest taka: jeśli dana rzecz jest jedyna w swoim rodzaju to od razu wiadomo o co chodzi, więc zawsze będzie „the“. Ze względu na tę zasadę, przy niektórych słowach praktycznie zawsze będzie „the“.

Na przykład „księżyc“ - po angielsku „moon“. Ziemia ma tylko jeden księżyc, więc wiadomo o który księżyc chodzi. Co więc wstawisz przed „moon“?

Wstawisz „the“! The moon! Załóżmy teraz, że imprezujecie w plenerze wieczorem, patrzysz w niebo i nie widzisz księżyca. „Gdzie jest“ to po angielsku „Where is“. Zacznij od tego i zapytaj: „Gdzie jest księżyc?“

Where is the moon?

Innym przykładem jest prezydent, po angielsku „president“  - w danym kraju, w danej kadencji, jest tylko jeden. Załóżmy więc, że spędzamy wakacje w Stanach i poszliśmy na przemówienie prezydenta. Stoimy w tłumie i nigdzie go nie widać. Jak zapytasz: „Gdzie jest prezydent?“

Where is the president?

Dokładnie tak! A teraz wróćmy do książki, o której opowiadałeś gdy ćwiczyliśmy drugą zasadę. Przypomnij sobie, jak mówiłeś: „Początek jest nudny“?

The beginning is boring.

Możnaby powiedzieć, że użyłeś tutaj trzeciej zasady - wstawiłeś „the“, ponieważ dana książka zaczyna się tylko raz. Również kończy się tylko raz. Zakończenie to  „ending“. Jak więc powiesz: „Zakończenie jest interesujące.“

The ending is interesting.

Dokładnie tak! A teraz rozbuduj to. Powiedz: Początek jest nudny, ale zakończenie jest interesujące.

The beginning is boring, but the ending is interesting.

A teraz załóżmy, że jesteś w restauracji za granicą i chciałbyś zapytać gdzie jest toaleta. Jako że toaleta w tej restauracji jest tylko jedna i wiadomo że nie pójdziesz do budynku obok skorzystać z toalety, to co byś wstawił przed toaletą zgodnie z trzecią zasadą? The! Toaleta to „the toilet“. Jak więc zapytasz kelnera: „Gdzie jest toaleta?“

Where is the toilet?

A teraz rozważmy inny kontekst. Załóżmy, że jesteś na wakacjach i w tym pięknym mieście, które zwiedzasz, nagle potrzebujesz znaleźć toaletę. W tym mieście jest więcej niż jedna toaleta i w tym momencie jest Ci naprawdę obojętne, nie masz na myśli żadnej konkretnej. Jak wtedy kogoś zapytasz: „Gdzie jest toaleta?“

Where is a toilet?

Dokładnie. Zatem toaleta jest słowem, dla którego trzecia zasada działa zależnie od kontekstu. W mieszkaniu albo w restauracji - the toilet, bo jest tylko jedna. Na mieście - a toilet, bo szukasz jednej z wielu.

Załóżmy teraz, że wzięliście na ten wyjazd jedną ładowarkę do telefonu, której używacie „na spółkę“. Potrzebujesz naładować telefon, a wasza jedyna ładowarka oczywiście gdzieś się zapodziała. „Ładowarka“ to po angielsku „charger“. „Charger“. Jakbyś zapytał znajomych: „Gdzie jest ładowarka?“

Where is the charger?

Dokładnie tak! Wzięliście na wakacje tylko jedną i wiadomo że właśnie TEJ ładowarki szukasz, więc zgodnie z trzecią zasadą „the charger“. A teraz załóżmy, że szukacie tej ładowarki, szukacie i nigdzie jej nie ma. Telefon już ledwo zipie, więc idziesz szybko do sklepu z elektroniką i chciałbyś powiedzieć “potrzebuję ładowarkę”. Pomyśl, czego byś użył w sklepie z elektroniką mówiąc “Potrzebuję ładowarkę…” Potrzebuję to po angielsku „I need“. Użyj „I need“ i powiedz: „Potrzebuję ładowarkę“

I need a charger!

Dokładnie tak! W sklepie jest mnóstwo ładowarek, więc trzecia zasada tutaj nie działa. Wracamy więc do drugiej zasady - pierwszy raz wspominasz o ładowarce sprzedawcy w tym sklepie. Wstawisz więc „a“. I need a charger!

A teraz uwaga, gdybyś chciał kupić porządną ładowarkę , jakbyś powiedział w sklepie z elektroniką: „Potrzebuję najlepszą ładowarkę“

I need the best charger.

Właśnie tak! Zgodnie z pierwszą zasadą, jeśli coś jest NAJ, wstawiasz „the“. Dałeś radę? Jeśli tak, brawo! Myślę, że te trzy zasady są już dla Ciebie jasne i wiesz kiedy używamy a an the. Podsumowując:

Pierwsza zasada: Jeśli rzecz jest jakaś, np. dobra, użyjesz „a“. Jeśli jest NAJ, np. najlepsza, użyjesz „the“.

Druga zasada: jeśli osoba z którą rozmawiasz pierwszy raz słyszy o danej rzeczy i nie wie o co chodzi, (aaaa, ale o oc chodzi?) używasz „a“. Jeśli osoba z którą rozmawiasz wie o którą konkretnie rzecz chodzi, np. już o tym wspomniałeś, użyjesz „the“.

Trzecia zasada: Jeśli takich rzeczy jest wiele i obojętnie o którą chodzi, użyjesz „a“. Jeśli dana rzecz jest tylko jedna, jedyna w swoim rodzaju, użyjesz „the“. 

Oczywiście zasad odnośnie przedimków a an the jest więcej i możnaby o tym książki pisać. Niektórzy nawet tak robią… ale nie kupuj tych książek. Te trzy zasady, które właśnie poznałeś są najprostsze i działają w największej ilości kontekstów. Na poziomie początkującym i średniozaawansowanym to Ci absolutnie wystarczy, aby dogadać się po angielsku w każdej sytuacji. 

A co jeśli chcesz zabrać swój angielski na poziom zaawansowany i zostać mistrzem a an i the? Nie ucz się więcej zasad! Miej regularny kontakt z językiem, słuchaj anglików, trenuj budowanie zdań. Reszta zasad sama wejdzie Ci do głowy. Z czasem i treningiem zbudujesz sobie intuicyjne wyczucie kiedy pasuje „a“ a kiedy „the“. Opanujesz to naturalnie i bez wysiłku.

  1. Jak kontynuować naukę Metodą Aktywnego Mówienia?

Jako uzupełnienie tego treningu warto abyś obejrzał również nasze wideo: 6 trików mówienia po angielsku BEZ a an the. To wideo oszczędzi Ci niepotrzebnych dylematów „co tam wstawić???“ gdy tak naprawdę nie potrzebujesz tam wstawić nic.

To wideo pojawi się za tydzień na naszym kanale. ALE, jeśli oglądasz TO wideo tydzień po publikacji, to jesteś człowiekiem z przyszłości, you are from THE future i możesz oglądać wideo już teraz. You can watch the video right now. Których zasad tu użyłem? Trzecia zasada: przyszłość jest tylko jedna, więc the future. Druga zasada: wiesz o którym wideo mówię bo wspomniałem o nim wcześniej, więc the video. Widzisz? Te zasady działają! 🙂

A jeśli spodobał Ci się taki trening układania zdań po angielsku i chciałbyś dalej trenować wstawianie a, an i the, to zapraszam Cię do naszego kursu Aktywny Angielski. 

Opanujesz w nim tysiąc najczęściej używanych angielskich słów i sześć najważniejszych czasów. To wszystko bez żadnego zakuwania na pamięć i bez podręczników do gramatyki! Cały czas będziesz układać zdania po angielsku i mówić je na głos, a przy okazji, trenujesz używanie a, an i the.

Już na pierwszym etapie kursu przećwiczysz pytanie o cenę, kierunki i miejsca, robienie zakupów i zamawianie w restauracji, mówienie o swoich potrzebach i proszenie o pomoc i upewnianie się że rozumiesz i zostałeś zrozumiany. To wszystko i wiele więcej opanujesz już po kilku godzinach treningu, a potem możesz śmiało jechać za granicę i mówić po angielsku… co potwierdzają nasi kursanci. 

Brzmi jak coś dla Ciebie? Jeśli tak, pierwsze lekcje kursu otrzymujesz bezpłatnie. Kliknij w link, który wyświetla się teraz na ekranie, lub pod wideo i do usłyszenia w kursie Aktywny Angielski!

Kiedy używamy przedimków a an the?

Zasada jest bardzo prosta: 

A an the używamy przed rzeczami.

Czyli na przykład kawa to po angielsku a coffee“. Jeśli chcesz powiedzieć "To jest kawa", mówisz: It is a coffee“. Przed rzeczą, czyli np. kawą, wstawiasz „a“. Inne przykłady:

  • Mam psa. - I have a dog.
  • On jest lekarzem. - He is a doctor.
  • Pojechaliśmy na wycieczkę. - We went on a trip.

Proste, prawda? Jest rzecz, jest przed nią a, an lub the. 

Zanim jednak poznasz 3 zasady jak wybierać pomiędzy nimi, pamiętaj:

Jeśli w zdaniu nie ma rzeczy, nie ma a an the.

Oto przykłady zdań, w których nie ma żadnej rzeczy (gramatycznie mówiąc, nie ma rzeczownika), więc nie używasz a an the:

  • To jest dobre! - It is good!
  • Czy to jest drogie? - Is it expensive?
  • To było bardzo interesujące. - It was very interesting.

Sporo osób na poziomie początkującym błędnie próbuje wcisnąć tu „a“, także pamiętaj: gdy nie ma rzeczy, nie ma a an the.

Gdzie umieścić a, an, the w zdaniu?

Co jeśli chcemy powiedzieć „dobra kawa“ albo „długa wycieczka“? 

Kolejnym częstym błędem osób początkujących jest używanie a an the zaraz przed rzeczą, gdy ta rzecz ma jakieś określenia (gramatycznie mówiąc: przymiotniki). „It is good a coffee“ to błędna kolejność i brzmi to bardzo dziwnie. Pamiętaj:

A an the wyprzedzają wszelkie określenia danej rzeczy.

Zobacz w którym miejscu używamy „a“ w tych przykładowych zdaniach:

  • To jest dobry pomysł! - It is a good idea!
  • Czy to jest  tani smartfon? - Is it a cheap smartphone?
  • To był bardzo interesujący i piękny koncert. - It was a very interesting and beautiful concert.

Czyli jak widzisz, a an the śmigają na sam początek, wyprzedzają wszelkie określenia. Teraz gdy to wyjaśniliśmy, nauczysz się wybierać pomiędzy nimi.

Zasada a an the #1

Gdy dana rzecz ma jakieś określenia (mówiąc po gramatycznemu, jeśli dany rzeczownik określa jakiś przymiotnik) możesz bardzo łatwo wybrać pomiędzy „a“ i „the“.

Kiedy używamy a an the? Pierwsza zasada.


Jeśli rzecz jest jakaś, np. dobra, użyjesz „a“. Jeśli jest NAJ, np. najlepsza, użyjesz „the“.

Przykładowe zdania, które ilustrują tę zasadę:

  • To jest długa książka - It is a long book.
  • To jest czarna kawa - It is a black coffee.
  • To jest tani hotel - It is a cheap hotel.

Te rzeczy są jakieś - długie, czarne, tanie - więc będzie „a“. Jeśli natomiast te rzeczy będą NAJ, użyjesz „the“:

To jest najdłuższa książka, którą kiedykolwiek przeczytałem - It is the longest book I have ever read.
To jest najlepsza czarna kawa w Warszawie - It is the best coffee in Warsaw.
To jest najtańszy hotel na Ibizie - It is the cheapest hotel on Ibiza.

Widzisz jak todziała? It is a simple rule. To jest prosta zasada 🙂

Być może jednak zastanawiasz się „No dobra, wiem jak wybrać między „a“ i „the“ ale co jeśli chodzi o „an“?

Kiedy zamiast „a“ użyć „an“?

Najprościej mówiąc: wtedy, gdy to pasuje, lepiej brzmi i wygodniej się wymawia. Spróbuj wymówić na głos i sam oceń co lepiej brzmi:

  • a apple
  • an apple

  • a iPhone
  • an iPhone

  • a expensive hotel
  • an expensive hotel

Czy czujesz różnicę? Zauważyłeś o ile łatwiej jest wymówić to z „an“? Po to właśnie jest „an“! Aby ułatwić Ci wymowę. Zasada brzmi tak: 

Używasz „an“ zamiast „a“, gdy następny wyraz zaczyna się od samogłoski, czyli a, e, y, u, i, o.

Pamiętaj jednak, że liczy się wymowa, a nie pisownia! Na przykład słowo „godzina“ pisze się „hour“, ale litera „h“ kompletnie nie istnieje w wymowie. Wymawiasz to tak jakby to było „our“, więc „godzina“ to po angielsku „an hour“. Na przykład:

  • Mam godzinę - I have an hour.
  • Mamy tylko godzinę. Pospiesz się! - We have only an hour. Hurry up!

Proste, prawda? Przejdźmy teraz do kolejnych prostych zasad, dzięki którym wybierzesz pomiędzy a an the:

Zasada a an the #2 - Czy ta osoba wie o co chodzi?

Druga zasada pomoże Ci wybrać, gdy przed rzeczą nie ma żadnego określenia. Musisz się wtedy zastanowić czy druga osoba wie o jakiej konkretnie rzeczy mówisz, czy raczej pierwszy raz o tym słyszy, bo dopiero zaczynasz mówić na ten temat.

Kiedy używamy a an the? Druga zasada.

Jeśli osoba z którą rozmawiasz pierwszy raz słyszy o danej rzeczy, używasz „a“.

Jeśli jednak wie o którą konkretnie rzecz chodzi, np. gdy wspomniałeś już o tym, użyjesz „the“.

Jeśli nie jesteś jeszcze pewien jak użyć tej zasady, wszystko się wyjaśni na konkretnych przykładach.

Załóżmy, że właśnie wróciłeś  z weekendowej wycieczki. Znajomy pyta Cię „gdzie byłeś?“. Chcesz odpowiedzieć „Na wycieczce“. On jeszcze nic nie wie o tej wycieczce, pierwszy raz o tym od Ciebie usłyszy. Czego więc użyjesz zgodnie z drugą zasadą?

  • Byłem na wycieczce - I was on a trip. 

Załóżmy teraz, że znajomy kontynuuje rozmowę mówiąc „Opowiedz mi więcej o tej wycieczce!“. Chciałbyś więc powiedzieć „Wycieczka trwała dwa dni i świetnie się bawiliśmy“. Czego teraz użyjesz przed wycieczką, zgodnie z drugą zasadą?

  • Wycieczka trwała dwa dni i świetnie się bawiliśmy - The trip took two days and we had a lot of fun!

Oczywiście tym razem będzie tam „the“, ponieważ Twój rozmówca już wie o jakiej wycieczce mowa, wspomniałeś o niej wcześniej. Innymi słowy, za pierwszym razem będzie „a“, ale gdy kontynuujecie rozmowę o danej rzeczy, przez resztę rozmowy już jest „the“.

Inny przykład: załóżmy, że znajomy pożyczył Ci książkę i pyta „Czy przeczytałeś już książkę, którą Ci pożyczyłem?“. Czego byś  użył odpowiadając „Tak, przeczytałem już książkę.“?

  • Tak, przeczytałem już książkę - Yes, I have read the book already.

Czyli użyłbyś „the“ ponieważ Twój znajomy wie o którą konkretnie książkę chodzi - przecież sam o nią pyta!

Czy widzisz jak to działa? Gdy określenie przed rzeczą Ci nie podpowie, musisz spojrzeć na to z perspektywy osoby, z którą rozmawiasz. Jeśli pierwszy raz słyszy o danej rzeczy - „a“. Jeśli wie o co chodzi bo już o tym była mowa - „the“.

Trzecia zasada wymaga znacznie mniej główkowania 🙂

Zasada a an the #3 - Jedyne w swoim rodzaju!

Trzecia zasada daje Ci gwarancję „the“ w pewnych kontekstach:

Kiedy używamy a an the? Trzecia zasada.

Jeśli dana rzecz w danym kontekście jest tylko jedna,
wtedy wszyscy wiedzą o co chodzi i zawsze użyjesz „the“.

Na przykład:

  • księżyc - the moon (jest tylko jeden!)
  • słońce - the sun (jest tylko jedno!)

Jest też mnóstwo słów, które w danym kontekście zawsze będą miały „the“ ze względu na tę zasadę. Na przykład:

  • Gdzie jest toaleta w tej restauracji? - Where is the toilet in this restaurant? (jest tylko jedna toaleta dla klientów)
  • Kto jest zwycięzcą? - Who is the winner? (gdy dany mecz, turniej lub konkurs może mieć tylko jednego zwycięzcę)
  • Lodówka jest pusta! - The fridge is empty! (gdy w Twoim mieszkaniu jest tylko jedna lodówka)

Jak opanować przedimki a an the do perfekcji?

Te trzy zasady a an the pozwolą Ci mówić po angielsku poprawnie w najczęstszych życiowych kontekstach.

Oczywiście wyjątków i zasad a an the jest dużo, dużo więcej, ale na poziomie początkującym i średnio-zaawansowanym nie ma sensu się ich uczyć. Byłoby to mało efektywne i bardzo frustrujące.

Aby opanować idealnie przedimki a an the, zacznij od tych trzech najważniejszych zasad i trenuj mówienie po angielsku. Słuchaj anglików, spędzaj czas w kontakcie z językiem. Stopniowo wyrobisz sobie intuicyjne wyczucie kiedy czego użyć. Po kilkuset godzinach kontaktu z językiem będziesz to umiał bez nauki reguł. Samo wskoczy Ci do głowy 🙂

Nie przejmuj się więc jeśli czasem nie rozumiesz dlaczego w danym zdaniu jest „a“ zamiast „the“ albo dlaczego tu jest jakiś wyjątek zamiast reguły. Z czasem wszystko Ci się samo poukłada, więc skup się na treningu układania zdań i na poznawaniu nowych słów.

Nie przejmuj się również jeśli czasem Ci się to myli. Anglicy zrozumieją 100% tego co mówisz nawet jeśli pomylisz a an the. Frustracja, denerwowanie się na siebie i strach przed popełnieniem błędy przeszkadzają w swobodnym mówieniu po angielsku dużo bardziej niż pomyłki w a an the. Podejdź do tego na luzie! 🙂

Jeśli chcesz kontynuować trening Metodą Aktywnego Mówienia (i przy okazji ćwiczyć używanie a an the) to zapraszam do bezpłatnych lekcji kursu Aktywny Angielski:

Sprawdź Aktywny Angielski

Kliknij przycisk niżej po dostęp do 4 darmowych lekcji Metodą Aktywnego Mówienia:

Follow

About the Author

Rafał Dudek: Pasjonat samodzielnej nauki języków obcych. Opanował angielski na poziomie zbliżonym do native speakera samodzielnie, bez wyjazdów za granicę, co potwierdził zdając certyfikat TOEFL na 97%. Teraz upraszcza naukę tym, którzy chcą się uczyć skuteczniej niż w szkole.

  • Agnieszka Rudnicka pisze:

    Pisze co myśle
    Rafał ….pierwsza osoba która tak przejrzyście tłumaczy . Wielokrotnie zabierałam się za naukę j angielskiego i wszystko było łatwe do ..trzeciej lekcji ‍♀️.
    Kupiłam kurs Aktywny Angielski i pierwszy raz spotkałam się z tak interesującym i dla mnie zrozumiałym materiałem . A teraz was zaskoczę mieszkam w USA i bardzo bym chciała mieć taki kurs w j amerykańskim , dużo słów muszę zmieniać bo jest inne znaczenie np toaleta .
    Rafał ….THE BEST !

  • Anna Olszewska pisze:

    Najlepszy nauczyciel świata! Uwielbiam!

  • początkujący pisze:

    Świetny sposób nauki angielskiego, bez presji, bez wkuwania, a na luzie. Ten przepis pozwala przełamać się do mówienia po angielsku

  • hremin pisze:

    Metoda nauki Aktywny Angielski super, a Pan Rafał jedyny w swoim rodzaju. Lekcje z nim sama przyjemność.

  • >