Duolingo: szczera opinia o aplikacji językowej - SzybkaNauka.pro

Duolingo: szczera opinia o aplikacji językowej

Czy najpopularniejsza aplikacja do nauki języków online DUOLINGO rzeczywiście nauczy Cię rozumieć, mówić i pisać po angielsku?

Oglądaj wideo „Duolingo – Opinia o Najpopularniejszej Aplikacji do Angielskiego Online”:

W tej wideo recenzji Duolingo dowiesz się:

  • Czy najpopularniejszy program do nauki angielskiego online jest warty Twojej uwagi?
  • Czy funkcje motywacyjne (grywalizacja) zdają egzamin przy nauce praktycznych umiejętności jezykowych?
  • Jak podnieść skuteczność nauki z aplikacją Duolingo?
  • Czy nauka z Duolingo wystarczy by zrozumieć co anglik do mnie powie?
  • Jak uzupełnić swój trening angielskiego online o 1 ćwiczenie, które odblokuje Cię do mówienia?
  • Czy ten program jest dobry dla osób początkujących czy raczej dla średnio-zaawansowanych?

Sekretem popularności Duolingo jest bezpłatność, ale w wideo zdradzę Ci drugą stronę medalu…

Właściwie to zdradzę Ci największą słabość tej aplikacji, która jest bezpośrednio odpowiedzialna za jej darmowość i jednocześnie może być odpowiedzialna za katastrofalne rezultaty Twojej nauki… jeśli nie zastosujesz się do moich sugestii uzupełniających.

Czy Ty też marzysz o tym, aby bawić się 5 minut dziennie z aplikacją językową na telefonie, a po roku swobodnie rozmawiać po angielsku?

Zanim zaczniesz korzystać z programów do nauki angielskiego online to...

koniecznie obejrzyj wideo Kasi Szafranowskiej Angielski Online – 2x Szybsza Nauka Angielskiego Online, w którym dowiesz się jakie są dostępne rodzaje programów do nauki i jak z nich korzystać na różnych poziomach zaawansowania.

W tym wideo recenzuję aplikację Duolingo, ponieważ zyskała ona niezwykłą popularność w ciągu ostatniego roku. Jednak, jak się przekonasz z dzisiejszego wideo, niezbyt słusznie… Mimo wszystko warto jest znać zalety i wady tej aktualnie najpopularniejszej aplikacji do nauki języków.

Angielski za darmo z Duolingo?

Masz wątpliwości, czy Duolingo jest za darmo? Podstawowa wersja tak. Dlaczego? Twórcy aplikacji przeanalizowali motywację ludzi do nauki języka i zauważyli, że rzadko jest to nauka dla przyjemności, a o wiele częściej spowodowana chęcią zdobycia lepszej lub jakiejkolwiek pracy. W efekcie osoby zainteresowane nauką języków zwykle nie mają za dużo pieniędzy na inwestycję w kursy. A nauka języków jest bardzo kosztowna.

Jeden z twórców aplikacji pochodzi z Gwatemali i pamięta jak wiele poświęceń wymagało od jej mieszkańców odłożenie pieniędzy na porządną naukę języka angielskiego, bez którego trudno o lepszą przyszłość.

Stąd wziął się pomysł na stworzenie bezpłatnej aplikacji Duolingo

W przyszłości aplikacja miała zarabiać m.in. na reklamach. Tak też się stało i jak deklarują jej twórcy, tak już zostanie na zawsze.

Oczywiście dla użytkowników jest też dostępna opcja Duolingo Plus, która jest płatna i eliminuje m.in. denerwujące użytkowników reklamy. Czy rozwiązuje ona problemy, o których mówię w wideo? Niestety nie.

Obie wersje pod względem merytorycznym nie różnią się za bardzo od siebie. W wersji premium, Duolingo Plus, mamy co prawda bonusy w postaci braku reklam czy możliwości odtwarzania lekcji offline, jednak są to raczej zmiany kosmetyczne, nie naprawiają one błędów podstawowej wersji aplikacji. Dlatego, nawet w wersji premium, Duolingo to niestety nienajlepszy program do nauki angielskiego i innych języków obcych.

Najpopularniejsza aplikacja do nauki języków

Jak to się stało, że tak niedoskonała aplikacja służąca do nauki języków obcych stała się aż tak popularna? Szczególnie, że jeden z jej twórców, Luis von Ahn (wcześniej właściciel reCAPTCHA, firmy sprzedanej Google), podkreśla w wywiadach, że nigdy nie wydał ani centa na reklamy. 

Początkowo aplikacja była tylko dodatkiem do strony internetowej służącej do tłumaczeń i nauki języków. Szybko stała się jednak głównym produktem. Dlaczego? Przede wszystkim, jak już wspomniałem, jest darmowa. Dodatkowo, niezwykle wciągająca! Dzięki systemowi nagród i awansów do różnych lig, użytkownicy po prostu świetnie się bawią, rywalizując ze sobą. Jak podkreślają twórcy, to nie aplikacje edukacyjne są największym konkurentem Duolingo, ale… Candy Crash Saga!

dulingo

Poza tym, na samym początku działanie aplikacji opierało się na tłumaczeniu tekstów dla sponsorów (m.in. CNN czy Buzzfeed). W efekcie tworzenie wersji beta pierwszego kursu, zaangażowanych było wielu studentów, którzy zaczęli traktować ją bardziej emocjonalnie i w naturalny sposób promowali dalej aplikację. 

To wszystko sprawiło, że chętnych do nauki z Duolingo jest teraz ponad 300 milionów użytkowników na całym świecie!


Jak korzystać z Duolingo?

Aby rozpocząć przygodę z Duolingo, wystarczy smartfon. Niezależnie od tego, czy Twój system operacyjny to iOS czy Android, będziesz w stanie bez problemu odnaleźć i ściągnąć aplikację. Po zainstalowaniu programu i zarejestrowaniu się, masz już utworzone konto, z którego od razu możesz korzystać. 

Następnie wybierasz interesujący Cię język obcy. O ile nie jesteś zupełnie początkujący, to możesz przejść krótki test sprawdzający Twoją znajomość danego języka. 

I gotowe, możesz już zacząć się uczyć angielskiego po polsku. Z innymi językami - np. niemieckim, francuskim, hiszpańskim czy portugalskim już nie jest tak łatwo. Są one dostępne również w Polsce, jednak możesz się ich uczyć jedynie w języku angielskim. 

Jak wygląda sama aplikacja? Po zarejestrowaniu masz dostęp do lekcji tematycznych. Wystarczy kliknąć na odpowiednią ikonkę, by zacząć naukę słownictwa z poszczególnych dziedzin, w zależności od Twojego poziomu zaawansowania:

duolingo

Możesz też zdecydować, ile czasu dziennie chcesz poświęcić na naukę. Jeśli ustawisz sobie cel np. 5 minut, codziennie po wykonaniu danego zestawu ćwiczeń, będziesz informowany o tym, ile dni z rzędu ćwiczyłeś z aplikacją. Wciągające, prawda?

Pracując z aplikacją, musisz się przygotować na abstrakcyjne zdania, jakie każe Ci ona tłumaczyć. Czasem są one śmieszne, czasem straszne. Niestety nie zawsze przydatne. Miejmy nadzieję, że na przykład poniższego zdania nigdy nie będziesz musiał użyć:

via Instagram ift.tt/1SopK3L

Po polsku znaczy ono, że… “Cała moja rodzina umarła”. Niezły kontrast z uśmiechniętą twarzą babuszki, prawda?

Na Duolingo angielski nadal wiedzie prym

W sierpniu 2019 roku w Duolingo dostępnych było aż 90 różnych kursów językowych, w 22 językach, jednak w polskiej wersji językowej dostępny jest póki co tylko kurs języka angielskiego.

Najwięcej kursów jest oczywiście dostępnych w języku angielskim. Nie jest to zaskakujące, szczególnie, że wciąż najwięcej użytkowników posługuje się tym językiem jako pierwszym. Osoby mówiące po angielsku mogą skorzystać z kursów aż 34 języków, z których największą popularnością cieszy się hiszpański (ponad 23 miliony użytkowników). Na liście nie brakuje jednak też języków bardziej egzotycznych, a także sztucznych, w tym Esperanto.

Duolingo czyli dwa języki

Znaczenie nazwy tej popularnej aplikacji nie jest jednoznaczne. Nie nawiązuje ona bezpośrednio do żadnego z popularnych języków. Najbardziej prawdopodobne jest zapożyczenie z łaciny słowa “duo”, oznaczającego “dwa” oraz z potocznego języka angielskiego “lingo” czyli język.

Niektórzy zwracają również uwagę na pochodzenie “lingo” od “lingvo”, słowa, które w języku Esperanto także oznacza język, jeszcze inni doszukują się w słowie “duo” chińskiego wyrazu oznaczającego “wiele”. 

Niezależnie od interpretacji, tłumacze są zgodni, że twórcy Duolingo chcieli zwrócić uwagę na języki (dwa lub więcej!), których biegłe używanie będzie możliwe dzięki pracy z aplikacją.

Najlepsza aplikacja do nauki angielskiego?

Choć Duolingo jest niewątpliwie ogromnie popularne, to jak możesz dowiedzieć się z mojego wideo, nie jest wolne od wad. Moim zdaniem wcale nie jest najlepszą opcją dla osób, które chcą się uczyć języka angielskiego. Jaka jest zatem rozsądna alternatywa?

Na ten moment moim zdaniem znacznie lepszą aplikacją do nauki słownictwa jest Memrise! Oferuje on między innymi:

  • native speakerów czytających wszystko zamiast syntezatora mowy,
  • trening na praktycznych zdaniach, które są używane na co dzień,
  • większe możliwości modyfikowania swojego treningu, aby nie uczyć się bezużytecznych słówek, a skupić na ważnych i często występujących.

Czy warto korzystać z Duolingo?

O Duolingo opinie są różne. Niektórzy doceniają intrygujący motyw grywalizacji, który pozwala w przyjemny sposób uczyć się nowych słówek oraz ideę bezpłatnej edukacji, dostępnej dla wszystkich. Inni zwracają uwagę na uchybienia programu, takie jak błędy wymowy czy abstrakcyjne zdania, które aplikacja każe Ci tłumaczyć. 

W wideo przedstawiam największe wady Duolingo, ale także mówię, kiedy może Ci się ono przydać. Jeśli chcesz uniknąć największych błędów przy nauce z tym niewątpliwie wciągającym programem, a jednocześnie przemyśleć, czy zabawa z nim nie będzie dla Ciebie stratą czasu - mój film na pewno Ci w tym pomoże. A decyzję podejmiesz sam.

Czy jest jakaś alternatywa dla Duolingo?

Na ten moment moim zdaniem znacznie lepszą aplikacją do nauki słownictwa jest Memrise.

Oferuje on między innymi:

  • native speakerów czytających wszystko zamiast syntezator mowy,
  • trening na praktycznych zdaniach, które są używane na co dzień,
  • lepsze możliwości modyfikowania swojego treningu, aby nie uczyć się bezużytecznych słówek, a skupić na ważnych i często występujących.

Jeśli zależy Ci na mówieniu po angielsku, to najlepiej sprawdzi się Metoda Aktywnego Mówienia skoncentrowana na treningu mówienia.

Sam wypowiadasz na głos tysiące praktycznych, angielskich zdań i nikt nie ocenia Twoich błędów.  Uczysz się bez stresu i pośpiechu, a dzięki dostępowi online możesz uczysz się w dowolnym momencie i miejscu, tyle ile chcesz.

Zapisz się po 4 darmowe lekcje Metody Aktywnego Mówienia. 

Follow

About the Author

Rafał Dudek: Pasjonat samodzielnej nauki języków obcych. Opanował angielski na poziomie zbliżonym do native speakera samodzielnie, bez wyjazdów za granicę, co potwierdził zdając certyfikat TOEFL na 97%. Teraz upraszcza naukę tym, którzy chcą się uczyć skuteczniej niż w szkole.

  • Arek pisze:

    Duolingo ma dosyć proste słownictwo i można nim dojść do poziomu A2. Tym niemniej w zakresie tego poziomu można przewałkować zagadnienia gramatyczne w prostych zdaniach. W sumie to zabawka, która uczy. Można spróbować pouczyć się różnych języków – wszystko na zasadzie zabawy. Aplikacje na telefonie można wykorzystać w wolnej przymusowej chwili – w kolejce, czekając na lekarza, w kwarantannie, w pociągu, autobusie itd. Słownictwo jest proste, w polskiej wersji angielskiego niecałe 2000 słów na tę chwilę, więc nie ma co się nastawiać na czytanie książek po przerobieniu kursu, poza uproszczonymi i dla stricte dzieci. Można jednak zabawą dojść do automatyzmu budowania zdań z tego kursu. Chętni mogą pouczyć się języka klingońskiego, by słuchać scenek z Klingonami w Star Treku w oryginale (na wypadek gdyby nas odwiedzili – będzie jak znalazł).
    Trudniejsze słowa do poziomu C2 – Memrise.

    Ciekawi mnie, jak autor artykułu uczył się do 97% TOEFLA – ile lat i jakie techniki stosował do kształtowania poszczególnych umiejętności. Kurs angielskiego zrobił fajny (kupiłem podstawowe lekcje, by się z nimi zapoznać) – bardzo dobrze się zapamiętuje. Ile czasu trzeba poświęcić i w jaki sposób by angielskim posługiwać się jak polskim – łatwo i bez wysiłku. Czy faktycznie trzeba przejść jakiś kurs a później przeczytać 200 angielskich powieści?

    • Rafał Dudek pisze:

      Nie uczyłem się do TOEFLa. Uczyłem się angielskiego głównie poprzez intensywne korzystanie z języka przez Internet – najpierw czytanie i pisanie na forach Internetowych, potem słuchanie materiałów rozrywkowych i edukacyjnych, potem nagrywanie wideo po angielsku z kamerą i mikrofonem. TOEFL zaliczyłem “przy okazji” bo ktoś z rodziny założył się ze mną o kilka stów że nie zdam 🙂

      Mam wrażenie że z kursem który stworzyliśmy nauka angielskiego jest szybsza i łatwiejsza niż wieloletni proces kontaktu z językiem, przez który przechodziłem od dziecka. Kurs zbuduje solidny fundament, a potem – tak, czytaj powieści, oglądaj seriale bez lektora, youtuberów, słuchaj audiobooków, cokolwiek Cię wkręca. Angażuj się w dyskusje na grupach facebookowych i forach, znajdź ludzi do rozmowy przez Skype… Kurs to najlepszy pierwszy krok który można zrobić, a potem kontakt z językiem w sposób który Cię pasjonuje.

  • Szym pisze:

    Wszystko fajnie tylko. Mając rodzinę małe dzieci ale nie niemowlaki ,wypełniając obowiązki domowe, chodząc do pracy nauka języka często odbywa się kosztem snu. Dodatkowo jak praca jest zmianowa to odpada większość kursów realnych bo wszystkie zajęcia są na stałą godzinę.
    To jaką mam alternatywę poza kursami automatycznymi z internetu.
    Wyjechać z kraju nie chcę bo nie znam języka. Zaś w moich czasach przymusem w szkołach była nauka rosyjskiego

    • Artur Zygmunt pisze:

      Są lekcje online z sensownymi nauczycielami. Są nasze kursy. Duolingo można używać jako wsparcie nauki.

  • przemek.fel pisze:

    Dla mnie tandem Duolingo + Memrise jest must have do nauki języka – pod warunkiem, że na Memrise korzystam z kursów ze słówkami z Duolingo.

    Uczę się obecnie na studiach języka hebrajskiego i greckiego – zdania w Duolingo (nawet te absurdalne 🙂 ) sprawiły, że na zajęciach co najmniej o połowę szybciej układałem zdania w tych językach.
    Pomagały mi też w kilkukrotnie krótszym czasie przygotować się do egzaminów.

    Jestem bardzo zadowolony z obu tych serwisów razem :).

  • Kwachu pisze:

    Z tym, że ja się uczę niemieckiego po angielsku a żona uczyła się angielskiego po polsku. Polska wersja jest znacznie mniej rozbudowana i znacznie bardziej uboga w tematy i zagadnienia do nauki (Komplet punktów zdobywanych na nauce angielskiego w 100% to ledwo połowa punktów na nauce niemieckiego po angielsku)

  • >