Wyrzuć krytykowanie ze swojego życia!

Anty krytykowanie – jak odblokować największy hamulec w nauce, tworzeniu i pracy?

„Z górki na pazurki!!!” – krzyknęliśmy, gdy samochód zaczął zjeżdżać w dół z wielkiej góry. Jechaliśmy wąską drogą przez las. Wakacyjny nastrój nie udzielał się jednak wszystkim.

„Stary grat” – krytykował mój ojciec– „Nie chce jechać szybciej”. Ojciec wściekał się na samochód całą drogę, skutecznie umilając wszystkim życie.

Gdy dojechaliśmy do miasteczka w dole okazało się, że cały czas miał zaciągnięty hamulec ręczny. „Stary grat, co?” – powiedziałam do ojca – „Sam zaciągnąłeś hamulec…”

Czy Ty też czasem masz wrażenie, że Twoja nauka idzie tak wolno jakbyś jechał z zaciągniętym hamulcem? Jeśli tak, to czytaj dalej, bo w tym artykule dowiesz się:

  • Jaki jest największy hamulec w uczeniu się wiedzy i umiejętności?
  • Nauczysz się odblokować swoje myślenie i emocje, aby polubić naukę oraz pisać i pracować szybciej
  • Na stałe przyspieszysz swoją naukę oraz zwiększysz efektywność działań, dzięki zmianie swojego podejścia

Krytykowanie to największy hamulec rozwoju

Pewnie znasz to ze swojego doświadczenia.

Siadasz do nauki, otwierasz książki lub notatki i zaczynasz czytać. Wszystko idzie gładko. Gdy nagle z głębi odzywa sie głos: „To jest trudne. Kurcze nigdy się tego nie nauczę. Nie ma szans… Ja tego nie rozumiem.”

Zaczynasz pisać, lecz gdy tylko skończysz pisać akapit, znany głos podsuwa: „Co? To ma być początek? To jest za słabe! Musisz to napisać od nowa”.

Uczysz się nowej umiejętności, ledwo zacząłeś ćwiczyć, a już słyszysz: „Sieroto! Nie no, chyba tylko ja jestem taki głupi, że tego nie umiem zrobić. To jest beznadziejne!”

Ręce opadają. Masz dosyć, choć dopiero zacząłeś. To jest właśnie moment, w którym zaciągasz hamulec i jednocześnie chcesz jechać szybko do przodu.

Ile jest sytuacji, w których odkładasz działanie, pracę, naukę, a gdy już się przysiądziesz to idzie jak krew z nosa? Zauważyłeś już, że zawsze wtedy nieustannie się krytykujesz?

Gdy działasz i jednocześnie krytykujesz to mieszasz proces nauki z negatywnymi odczuciami bycia ocenianym, generujesz stres, zatrzymujesz uczenie się i wzmacniasz negatywne przekonania.

Aby zrozumieć jak działa krytyka podczas nauki przyjrzyjmy się z bliska procesowi uczenia się, który zachodzi w mózgu.

Powiedzmy, że uczysz się nowego wzoru z fizyki. Aby go dobrze zrozumieć i zapamiętać robisz dwa kroki:

  1. Najpierw kierujesz swoją uwagę NA ZEWNĄTRZ, aby przyjąć informację poprzez zmysły. Skupiasz się na tym, co widzisz, słyszysz i czujesz, aby to zarejestrować. Na przykład, gdy czytasz, kierujesz wzrok i uwagę na tekście, aby go przeczytać.
  2. Potem odwzorowujesz daną informację w umyśle, aby ją zrozumieć i zapamiętać. Proces ten wymaga skupienia uwagi DO WEWNĄTRZ, angażuje wyobraźnię oraz korzysta z dotychczasowej wiedzy.

Co się jednak dzieje, gdy podczas pierwszego kroku pojawia się krytyk?

Krytyczny wewnętrzny dialog pochłania Twoją uwagę, gdy powinieneś skupiać ją na zewnętrznych bodźcach. Efektywna koncentracja to koncentracja na jednym przedmiocie. Nie możesz przyjmować informacji z zewnątrz, gdy koncentrujesz się do wewnątrz. To tak proste!

Dodatkowo, gdy krytykujesz swoje postępy od początku to błyskawicznie pozbywasz się jakiejkolwiek motywacji. Spadek motywacji, stres, mało efektywne wyniki, zmęczenie – a wszystko przez to, że krytyk wtrąca swoje trzy grosze ZA SZYBKO!

Zrozum mnie dobrze. Ocenianie stanowi ważny element uczenia się. Jednak ocena jest użyteczna, jeśli nastąpi w odpowiednim czasie, czyli PO właściwym działaniu. Wtedy Twoja nauka przyspiesza jak po turbodoładowaniu i możesz działać szybko i efektywnie. Czyli:

Osiągasz sukces wtedy, gdy najpierw działasz, a potem oceniasz swoje działanie.

Najpierw uczysz się, potem oceniasz trudność zagadnienia. Najpierw piszesz, potem edytujesz. Najpierw ćwiczysz, potem sprawdzasz rezultaty.

Jeśli chcesz usunąć najważniejszą przeszkodę w uczeniu się, pracy czy działaniu to pamiętaj, aby rozdzielić te dwa procesy. Nigdy nie oceniaj swoich działań od razu! Daj sobie dłuższy czas na swobodne działanie, a dopiero potem krytykuj rezultaty.

W ten sposób puścisz największy hamulec swojej nauki i działania. A to oznacza, że szybciej opanujesz dowolną wiedzę i umiejętności, bo wreszcie skoncentrujesz 100% swojej uwagi na przyjmowaniu informacji. Wzrośnie Twoja efektywność i skróci się czas pracy, gdy pozwolisz sobie swobodnie i szybko działać, a dopiero potem ocenisz uzyskane rezultaty.

Brzmi świetnie, prawda? A do tego jest łatwe do osiągnięcia, bo nie musisz wykonywać skomplikowanych ćwiczeń. Wystarczy, że zmienisz swoje podejście do nauki, pisania czy działania.

Pokażę Ci teraz 3 zmiany w myśleniu, które możesz zrobić teraz, aby krytyk przestał Cię hamować, a zaczął Ci pomagać. Gotowy?

Zmiana 1. Uświadom sobie, że masz krytyka.

Pamiętaj, że świadomość jest podstawą do zmiany.

Dopóki nie wiesz, że istnieje coś takiego jak krytyk wewnętrzny, to nie możesz mieć na niego wpływu. Świadomość, ze masz krytyka da Ci dystans i pozwoli Ci skutecznie uczyć się i działać.

Zmiana 2. Zauważaj krytyka i odkładaj ocenę na później.

Gdy w trakcie nauki, pisania czy działania pojawi się znany Ci głos, zwróć uwagę na to, co mówi. Zauważ, że jego komunikaty mają pozytywną intencję. Posłuchaj go przez sekundę i pozwól mu odejść.

Powiedz do siebie:

  • „Najpierw przeczytam do końca ten rozdział, a potem będę oceniał na ile to rozumiem”
  • „Najpierw poćwiczę 30 minut, a potem będę się zastanawiał jak mi idzie”
  • „Najpierw napiszę 2 strony tekstu, a potem zacznę go analizować”

Taktyka jest prosta. Odsuń dogłębną krytykę na później. Nie chodzi o to, abyś usuwał krytyka na zawsze, lecz abyś dał mu popracować w odpowiednim dla niego czasie.

Wykorzystaj go zamiast z nim walczyć. Pamiętaj, że jest częścią Ciebie i chce dobrze. Dba, abyś był coraz lepszy, abyś się rozwijał i osiągnął sukces. Dlatego daj mu uwagę i umów się z nim na później.

Możesz oceniać swoje postępy w nauce mniej więcej po 1 godzinie poświęconej uczeniu się, czytaniu. Oczywiście zależy to także od dziedziny i Twojej wiedzy. Gdy materiał jest trudny daj sobie więcej czasu.

Zmiana 3. Przestań oceniać innych.

Nie wiem, czy sobie uświadamiasz, lecz ocenianie i krytykowanie jest nawykiem. Oznacza to, że często nawet nie wiesz, że to robisz. Na przykład jedziesz autobusem, patrzysz na kogoś i nieświadomie zaczynasz go oceniać. „Jak on dobrał kolor tej kurtki? Ale ma dredy. Jak można mieć tak wysoką dziewczynę?”

Większość ludzi nieustannie ocenia wygląd, sposób mówienia czy inteligencję innych. Duża część komentarzy moich wideo na YouTube nie dotyczy tego, co mówię, lecz mojego głosu lub biustu. A wszystko ze względu na nawyk nieustannego oceniania innych.

Gdy masz nawyk oceniania innych to automatycznie przenosi się to na ocenianie siebie. Gdy jesteś surowy dla innych, dla siebie jesteś jeszcze bardziej srogi. Ocenianie innych i siebie jest ze sobą połączone.

Jeśli chcesz przestać oceniać siebie, przestań oceniać innych.

Jak szybko wdrożyć zmianę w uczeniu się, pisaniu i działaniu?

1. Pozwalaj sobie na błędy, gdy się uczysz.

Pamiętaj, że uczysz się najszybciej, gdy popełniasz błędy. Tak uczyłeś się chodzenia, mówienia i jazdy na rowerze. Popełniałeś błędy i wyciągałeś z nich wnioski. Dzięki temu teraz doskonale chodzisz, mówisz i jeździsz na rowerze.

Ucząc się w szkole lub w pracy działasz podobnie. Nie ma uczenia się bez błędów, więc zacznij wreszcie sobie na nie pozwalać. Zrozum, że nie możesz od razu rozumieć informacji, które są dla Ciebie nowe (nawet jeśli ktoś twierdzi, że one nie powinny być dla Ciebie nowe). Uczysz się, więc nie rozumiesz, źle robisz zadania i mylisz się w odpowiedziach. Niech to dotrze do Ciebie na wszystkich poziomach, że na tym właśnie polega nauka!

„Największy błąd w życiu to stale bać się, że popełnisz błąd” Elbert Hubbard

Podczas nauki:

  • Zauważ, w którym momencie nauki włącza się wewnętrzny krytyk.
  • Gdy się pojawi, posłuchaj go przez chwilkę, aby dać mu uwagę i docenić tę część Ciebie, która dba o Twój rozwój, a potem
  • odsuń analizę i głębszą krytykę w czasie mówiąc sobie „Teraz skończę czytać to zagadnienie, a potem o tym pomyślę”.

Stosuj ten prosty zabieg, zawsze wtedy, gdy zauważysz oceniający głos podczas czytania, nauki, zapamiętywania, notowania czy wystąpienia publicznego. Gdy wyrobisz sobie nawyk odsuwania krytyka w czasie, w końcu przestanie Ci przeszkadzać podczas uczenia się i Twoja efektywność wzrośnie niebotycznie.

2. Nie pozwól, aby krytyk blokował Twoje działanie.

Nie ma nic bardziej demotywującego niż krytyk oceniający Cię podczas działania. Dlatego od dzisiaj zacznij zauważać, w jakich sytuacjach pojawia się krytyczny głos. Gdy tylko się pojawi, zauważ go i posłuchaj przez krótką chwilę, a potem odsuń go w czasie, myśląc „Jak tylko skończę rozmawiać/pisać/rysować, będę mógł to ocenić”.

„Nie pozwól, aby krytyka odciągnęła Cię od działania” Zig Ziglar

Zatrzymując się i oceniając każdy nawet najmniejszy krok nie osiągniesz wiele, bo będziesz zbyt zniechęcony do działania. Najpierw działaj, a potem oceniaj swoje działanie. W ten sposób szybko zwiększysz swoją efektywność i utrzymasz motywację.

3. Przyspiesz pisanie, dzięki odsunięciu edycji na później.

Wiele osób ma kłopoty z zabraniem się do pisania właśnie dlatego, że nieustanie ocenia jakość pierwszego zdania, zanim jeszcze napisze je na ekranie. Ja też kiedyś tak miałam.

Ledwo napisałam pierwsze zdanie, a już słyszałam w głowie: „Cooo? To ma być pierwsze zdanie książki? Chyba sobie żartujesz?!” Więc kasowałam to zdanie i myślałam nad kolejnym. Pisanie szło mi jak krew z nosa.

Jednak, gdy dowiedziałam się, że aby pisać efektywnie i szybko wystarczy najpierw pisać, a potem oceniać (edytować) tekst, moje pisanie ruszyło z kopyta.

Jeśli chcesz oddzielić krytyka od swojego pisania, użyj prostego triku.

Gdy piszesz zasłoń lub wyłącz monitor. To pozwoli Ci w pełni skupić się na tworzeniu i pisaniu, a krytyk nie będzie się włączał, ponieważ nie będziesz pamiętał, co napisałeś, a pisanie będzie szło wciąż naprzód i naprzód.

Dzięki tej prostej technice 100 stronicowego e-booka Taktyki Szybkiej Nauki napisałam w 7 dni, podczas gdy wcześniej „Sekrety Czytania” pisałam 1 rok. Jest różnica, prawda?

Odsunięcie krytyka w czasie i skupienie się na działaniu, uczeniu się i pracy to nie tylko odblokowanie hamulca, lecz jednoczesne dodanie gazu, abyś szybciej dotarł do swojego sukcesu. Powodzenia!

 

Follow

About the Author

Kasia Szafranowska: Ekspertka i trenerka szybkiej nauki. Od 2002 roku zaraża entuzjazmem ucząc najskuteczniejszych strategii czytania, zapamiętywania, zdawania egzaminów oraz rozwoju osobistego. Wykładowca Wyższej Szkoły Filologicznej. Autorka Metody Aktywnego Mówienia do szybkiej nauki języka angielskiego.

  • Gabi pisze:

    Dziękuję za praktyczne i mądre rady

  • Michał pisze:

    Witam,

    Interesujące spojrzenie na temat i trafne spostrzeżenia. Na pewno zastosuję w praktyce. Jednak mam pytanie
    A co z krytykami zewnętrznymi? Dotyczy w szczególności nauczycieli np. języków obcych, tańca, sztuk walki, nauka jazdy na nartach – jeden niewłaściwy “ruch” i krytyka pojawia się praktycznie natychmiast. Wiele razy takie zachowania nauczycieli mnie demotywują – jest na to jakiś sposób?
    Dzięki i pozdrawiam

  • marian pisze:

    jesteś genialna . teraz sobie to uświadomilem ze ten krytyk mnie prześladuję . kasiu tak dalej jesteś cudowna w tym co robisz

  • jola pisze:

    Kasiu!!! z przyjemnością przeczytałam Twój kolejny artykuł.
    Podoba mi się Twoja prostota w ujmowaniu problemu i działania w kierunku zmiany.
    takie podejście powoduje maxymalny wzrost motywacji i pozwala na natychmiastowe zabranie się do dzieła..Dziękuję,pozdrawiam.Jola

  • Krzysztof pisze:

    Bardzo interesujace,sprobuje zastosowac.Dzieki

  • Tatiana pisze:

    Serdecznie dizękuję za te cenneporady. Wcześniej spotkałam sie juz z rozwiązaniem (pisanie bez edycji )lecz brakowało wtłumaczenia dlaczego?
    Ty wyjasniłaś jak przebiega cały proces i to dla mnie jest zrozumiałe i motywujące aby zastosować rozwiązanie(brak edycji w czasie pisania), októrym ju ż wiedziałąm.
    Swoją drogą powstrzymanie się od poprawiania literówek -to niezłe ćwiczenie woli i dyscypliny.
    Uf skończyłam i mogę poprawić te czerone szlaczki.
    albo i nie 😉

  • Mariusz P pisze:

    muszę przyznać, że bardzo dobry artykuł. Wiedza płynąca z niego jest świetna!
    Nie mogę się doczekać, aż będę miał najbliższą okazję do pisania pracy i zastosowania tych technik 🙂

  • Andrzej pisze:

    Witam,
    Dziękuję za wiele użytecznych informacji, za chwilkę przetestuję…
    Dzięki zastosowaniu wiedzy z NLP zneutralizowałem wewnętrznego krytyka…

    Pozdrawiam,
    Andrzej

  • Grzegorz pisze:

    proszę o następne ciekawe porady to się przydaje.

  • Grzegorz pisze:

    Artykuł bardzo mi się podoba. Wydaje mi się, że jest to rewelacyjnie prosta i mam nadzieję skuteczna metoda do przełamania strachu przed np. robieniem pracy domowej u mojej córki. Muszę spróbować jej pomóc. Dziękuję.

  • Paulina pisze:

    lubie to!! siadam do nauki. 🙂

  • Jola pisze:

    Ciekawe spojrzenie z innej perspektywy bardzo przydatna wiedza dziekuję.

  • Janusz pisze:

    To ma sens i się często zdarza. Ciągle muszę tworzyć dokumenty i nigdy nie przestaję siebie korygować. Tak często tracę mnóstwo czasu na tzw. perfekcję,
    Pisanie z wykorzystaniem komputera jest jeszcze bardzie “zachęcające” do korekt – na papierze łatwiej jest mimo wszystko ogarnąć (optycznie) zakres pisania.

  • Dagmara pisze:

    Witaj Kasiu:)
    Jak zawsze znakomicie przydatno-pożyteczna wiedza od zaraz.
    Dzięki.
    Pozdrawiam Ciebie i Artura
    Dagmara

  • admin pisze:

    Kiedy piszesz na kartce patrzysz na nią i widzisz “na własne oczy” jak beznadziejne jest to, co właśnie wymyśliłeś. Niestety to jest mało skuteczny sposób na uciszenie krytyka w momencie tworzenia. Ja wyłączam monitor i nie widzę tego co napisałem, więc nie mam możliwości krytykowania. Jedyne co mogę – to pisać i pisać i wciąż pisać, aż skończą mi się pomysły (dopiero w takim stanie odczuwam niezwykłą przyjemność z pisania i frywolnego tworzenia). Koniecznie sprawdź wyłączanie monitora lub zasłanianie go czymś.

    Artur Zygmunt

  • Zamiast wyłączyć monitor lepiej już pisać na kartce.
    Nie wiem czy osoby które to lansują potrafią pisać z zamkniętymi oczami.

    Krytyk wewnętrzny to moja prawdziwa zmora. A może to jego brat perfekcjonizm.
    Nie potrafię robić czegoś w stylu szybki zjazd z górki na pazurki
    W zasadzie w moim przypadku to powinienem tylko przepisywać tekst
    z kartki na komputer. Pokusa szybkiej edycji na komputerze i ulepszeń jest zbyt wielka
    To przerażające ale artykuł na stronę główną poprawiałem około 600 razy.

  • Darek pisze:

    Ooooo, ja to mam krytyka!
    Bardzo skutecznie zniechęca mnie do zrobienia czegoś, co w rzeczywistości nie jest ani trudne, ani pracochłonne.
    Często, kiedy zamierzam coś zrobić, odzywa się, no i “po robocie”.
    Od jakiegoś czasu zacząłem podejrzewać, że coś sabotuje moje zamiary zrobienia czegoś.
    Teraz wiem, kto to!
    No facet. Tak, Ty krytyku w mojej głowie. Miej się na baczności, bo będzie z Tobą ŹLE!
    Ooo. Już się uciszył.

    PS. Pomogłaś mi tym wpisem. Pozdrawiam.

  • jerzy pisze:

    Bardzo pomocne proste i bez zadnych zawijaso.Bardzo interesujace.czekam na nastepne.
    pozdrawiam
    Jurek

  • Alex pisze:

    “Zrozum, że nie możesz od razu rozumieć informacji, które są dla Ciebie nowe (nawet jeśli ktoś twierdzi, że one nie powinny być dla Ciebie nowe).” – jak dobrze znają to wszyscy studenci; pierwsze wykłady dajmy na to, z matematyki, kiedy zestresowany siadasz w nowym zupełnie dla Ciebie miejscu, zagubiony, przerażony i niepewny; wchodzi prowadzący, tablica w zastraszającym tempie zapełnia się setkami bliżej nieokreślonych znaków – po 2 h cichuteńki głos z sali, co oznacza X, “Jak to? Przecież to jest banał i podstawa jak mogą Państwo tego nie wiedzieć!”. Po 2 tygodniach wcale nie jest lepiej, po miesiącu przestajesz w ogóle na te zajęcia chodzić. “To jakiś kosmos, przecież ja tego nigdy nie zaliczę! Nie zrozumiem! jestem głupkiem!” Egzamin oczywiście oblewasz- jeśli uczelnia porządna to pozwolą Ci za darmo oblać jeszcze kilka poprawek;
    W pewnym momencie pojawiają się sankcje – groźba wyrzucenia, opłaty, albo po prostu złość. Zaczynasz zgłębiać temat i okazuje się, że jesteś w stanie wszystko pojąć. Stałeś się geniuszem, tylko trochę za późno, tym razem się jednak udało, ale połowa Twoich kolegów nie miała tego szczęścia, pomyśl tylko ile czasu zmarnowałeś!

  • Mieczysław pisze:

    Wspaniały artykuł:) Ogrom pożytecznej wiedzy do wdrożenia natychmiast:)
    Słusznie powiedziane żeby nie słuchać naszego krytyka bo przez niego
    mamy same kłopoty żeby zmotywować się do działania.
    Dzięki za ten artykuł:)

  • Maria pisze:

    Artykuł owszem , tez miałam tylko zerknąć i przeczytałam , akurat mi się przydał , bo ten krytyk wciąż mi wchodzi w parade , no … i jutro jeszcze raz przeczytam to… a na szybki odpoczynek czy relaks to polecam medytacje transcendentalną zw.TM – 10 – 20 minut i jest się jak nowo narodzony,

  • Marta pisze:

    Całkiem niezły artykuł. Daje do myślenia i możliwości do działania.
    Pokazuje błędne myślenie jakie jest obecne u wielu z nas w codziennym
    życiu. Mam nadzieję, że zastosowanie dobrych rad tu zawartych będzie równie
    łatwe i przyjemne jak przeczytanie tego artykułu.

  • >