Silna motywacja do nauki języków obcych - SzybkaNauka.pro

Silna motywacja do nauki języków obcych

Motywacja do nauki języków obcych jest największym wyzwaniem, przed jakim stajesz rozpoczynając naukę. Wielu moich znajomych „chciałoby się” nauczyć języka, lecz…  No właśnie, ich motywacja jest zbyt słaba, aby ruszyli z miejsca.

Jak zbudować silną motywację do nauki języka? Oglądaj wideo, a  dowiesz się więcej:

 

Dlaczego bez silnej motywacji do nauki języka
skazujesz się na porażkę?

obrazek niskiej motywacji do nauki 1. Masz niską wewnętrzną motywację do nauki języka. W szkole Twoja motywacja do nauki języka jest zewnętrzna. Uczysz się, aby zaliczać sprawdziany i testy. Uczysz się dla wirtualnej oceny, a nie praktycznego celu np. rozwijania swojego hobby dzięki znajomości innych języków. Po wyjściu ze szkoły dalej działasz tak samo – czekasz, aż ktoś każe Ci się uczyć.
W życiu, aby osiągać swoje cele musisz mieć silną motywację wewnętrzną. Szkolna, zewnętrzna motywacja nie wystarczy, abyś wziął się do roboty. To Ty sam świadomie podejmujesz decyzję i znajdujesz odpowiednio silne argumenty, aby ruszyć z miejsca.
obrazek długotrwałej motywacji do nauki 2. Nauka języka jest długoterminowa. Gdy coś jest proste i trwa sekundę, jak np. wstanie z krzesła, nie potrzebujesz do tego silnej motywacji. Robisz to automatycznie! Jednak nauka nowej umiejętność jak mówienie w nowym języka to proces dłuższy niż kilka sekund. W tym procesie napotkasz na różne przeszkody. Tylko dzięki umiejętności wzbudzania w sobie motywacji przetrwasz trudności i pozostaniesz systematyczny.
obrazek motywacji do nauki 3. Twój cel determinuje sposób nauki. Gdy wiesz, po co się uczysz i co chcesz osiągnąć, dobierzesz sobie lepsze narzędzia i techniki. Inaczej będziesz się uczył, gdy Twoim celem jest zdanie egzaminu z języka, a zupełnie inaczej, gdy chcesz wyjechać do pracy zagranicę. W pierwszym przypadku będziesz rozwiązywał więcej testów i zadań gramatycznych, w drugim możesz to kompletnie pominąć i zająć się mówieniem i treningiem komunikacji. Jeśli chcesz naprawdę efektywnie się uczyć, miej jasność co dokładnie chcesz osiągnąć.

Podstawa silnej motywacji do nauki języków:
zastanów się PO CO?

Do czego konkretnie potrzebny Ci jest ten język obcy?

Może potrzebujesz go do swojej pracy i dostaniesz awans, gdy nauczysz się języka? Może lubisz podróżować i spędzasz dużo czasu poza granicami kraju? Może chcesz nadążać za swoim dzieckiem, które uczy się nowego języka?

Cel może być dowolny. Jednak, musisz wiedzieć, czego chcesz, zanim zaczniesz naukę!

Jak dobrze określać cel, aby pobudzać motywację? Odpowiedź znajdziesz w nagraniach wideo na początku tego artykułu.

Co robić, gdy nie wiesz, czego chcesz?

W komentarzu do raportu specjalnego “Jak uczyć się słówek” Magda napisała:

„Moim największym problemem jest to, że nie mam motywacji, celu. Chcę się uczyć języka, ale wiem, że a) nie przyda mi się raczej w życiu zawodowym b) nie planuję wyjazdu za granicę c) po prostu nie mam gdzie go używać.Wyjazd raz w roku na wakacje za granicę to jedyny czas kiedy mogłabym mówić po angielsku. Dlatego nie umiem znaleźć powodu do nauki, a chyba jestem za leniwa, żeby uczyć się angielskiego dla samej idei (nie potwierdzając de facto nabytych umiejętności) „

Faktycznie, wyjazd na wakacje raz w roku nie jest wystarczającą motywacją, aby systematycznie uczyć się języka przez cały rok. Mało kto jest w stanie poświęcić swój czas, aby potem móc powiedzieć w sklepie „dziękuję”.

W takim wypadku, znajdź inny powód, który będzie wystarczająco silny.obrazek pokazujący pomysły na motywację do nauki

Przyjrzyj się swoim zainteresowaniom i zastanów się jak one łączą się z językiem.

Jak możesz je poszerzyć, pogłębić, zintensyfikować, dzięki znajomości języka?

Dla mnie np. dużą motywację do nauki daje wizja treningu pamięci i całego mózgu. Świadomość, że rozwijam cały mózg ucząc się języka bardzo mnie motywuje.

Dla Ciebie może to być coś zupełnie innego… Możliwość poznawania nowych ludzi, czytania i oglądania ciekawych materiałów, możliwość podróżowania. Na pewno znajdziesz coś dla siebie, jeśli będziesz eksplorować temat własnych zainteresowań pod kątem języka.

Jeśli jednak nie znajdziesz wystarczająco mocnych argumentów, zacznij uczyć się czegoś, czego naprawdę potrzebujesz w swoim życiu.

Może język będzie Ci po prostu potrzebny później, a teraz warto skupić się na nauce innych umiejętności.

Pozwól, że opowiem Ci o mojej przygodzie z motywacją do nauki języka.

Nauczyłam się języka dopiero wtedy,
gdy NAPRAWDĘ go potrzebowałam.

Przez większość swojego życia  uczyłam się języka, bo jak mówił mój ojciec: „język trzeba znać”. Przez brak innej motywacji miałam spore blokady w mówieniu i używaniu języka.

Najpierw uczyłam się angielskiego w szkole językowej, przerabiając “chaptery” jeden pod drugim. Efekt 8 lat nauki: poziom średnio-zaawansowany, lecz powiedzieć cokolwiek to była trauma.

To moja grupa z angielskiego. Miałam wtedy 16 lat. Ciekawe, czy mnie rozpoznasz na zdjęciu 😉

Potem w liceum zaczęłam się intensywnie uczyć niemieckiego. Było pod górkę, jednak po jakimś czasie dałam radę i koniec końców maturę z języka zdałam na 4,5. Efekt 4 lat nauki: poziom średnio-zaawansowany, ale komunikacja zero.

Uczyłam się jeszcze języka rosyjskiego i łaciny. Efekt 6 lat nauki: szkoda gadać 🙂

I wtedy mnie oświeciło!

Jak mogę nauczyć się języka, gdy go nie potrzebuję i nie używam. Absurd! Zostawiłam naukę języków na jakiś czas. Jednak potrzeba przyszła szybciej niż się spodziewałam.

Gdy po studiach zaczęłam pracować, czytałam coraz więcej książek związanych z szybką nauką, motywacją, prowadzeniem szkoleń. Szybko zauważyłam, że sporo ciekawych książek z dziedziny psychologii i badań mózgu jest dostępne tylko w języku angielskim.

„Minie długi czas, zanim ktoś przetłumaczy te książki na polski” – pomyślałam – „Szybciej będzie, jak zacznę je czytać po angielsku” I tak się zaczęła moja prawdziwa nauka angielskiego! Zaczęłam czytać, mimo że dużej części słów w ogóle nie znałam. Jednak moja ciekawość i ogromna motywacja była silniejsza niż moje braki.

Motywacja do nauki języka pojawiła się sama, gdy tylko znalazłam potrzebę!

Później odkryłam niezwykłego trenera. Richard  Bandler, twórca NLP zainspirował mnie swoim stylem mówienia i poczuciem humoru. Jednak słaba znajomość języka przeszkadzała mi w cieszeniu się jego szkoleniami. Wzięłam się wtedy za słuchanie i oglądanie po angielsku.

Wydało mi się oczywiste, że spędzam godziny słuchając, a ponieważ bawiłam się znakomicie czas mijał błyskawicznie.

Po kilku tygodniach spokojnego oglądania i czytania byłam w stanie dobrze rozumieć to, co czytam i słucham. To wystarczyło mi na kilka miesięcy. Po tym czasie znalazłam kolejną motywację do nauki angielskiego…

Gdy mnie poznasz bliżej, szybko zauważysz, że lubię dwie rzeczy. Książki i ludzi. Uwielbiam czytać i kocham poznawać nowych ludzi. To są dwie moje największe pasje, które łączę w szybkiej nauce.

Postanowiłam dołączyć do Facebooka. Tam otworzył się przede mną świat możliwości kontaktu z ludźmi ze wszystkich stron świata. Wkrótce poznałam ciekawych ludzi z całego świata, z którymi rozmawiałam po angielsku najpierw na czacie, a potem na Skype.

Pokonałam wszelkie blokady w mówieniu, dzięki spotkaniu niesamowitych ludzi jak SelvaKumar. To niepełnosprawny student z Indii, programista, pisarz i społecznik. Przyjechał do mnie na kilka dni po drodze ze Szwecji do Francji, podczas swojej samotnej podróży  przez Europę. Przez kilka dni mówiłam tylko i wyłącznie po angielsku. Na początku z lekkim wahaniem, lecz już po godzinie całkowicie swobodnie opowiadałam o wszystkim. To było niesamowite uczucie!

Kasia Szafranowska i Selvakumar

Ja i Selvakumar (kwiecień 2011)

Na koniec wizyty Selva dał mi swoje opowiadania po angielsku, które wydał w Amazon.com. Przejrzałam je i postanowiłam sama napisać coś podobnego. Tak powstała moja pierwsza opowieść inspirująca “Kropla”. Jej polską wersję możesz przeczytać na Eioba.pl. Po niej powstały inne teksty i wiersze po angielsku.

Gdyby ktoś powiedział mi jak miałam 16 lat, że będę uczyć się i czytać w 100% po angielsku, będę swobodnie podróżować po świecie, rozmawiać z ludźmi z różnych zakątków świata i do tego napiszę powieść po angielsku, to nigdy w życiu bym mu nie uwierzyła. Nigdy!

Wtedy uczyłam się, żeby znać angielski i niewiele z tego nie wyszło. Teraz uczę się, bo chcę i potrzebuję wyrażać siebie po angielsku. I to jest dla mnie najsilniejsza motywacja!

Mam nadzieję, że moja historia dała Ci choć iskrę inspiracji, która pozwoli odkryć miejsce dla języka w Twoim życiu!

Jak w ogóle zminimalizować problem motywacji i systematyczności do nauki języka? Zapisz się na darmowy kurs “Strategie Nauki Języków” tutaj »

 

Follow

About the Author

Kasia Szafranowska: Ekspertka i trenerka szybkiej nauki. Od 16 lat zaraża entuzjazmem ucząc najskuteczniejszych strategii czytania, zapamiętywania, zdawania egzaminów oraz rozwoju osobistego. Wykładowca Wyższej Szkoły Filologicznej we Wrocławiu. Autorka Metody Aktywnego Mówienia do szybkiej nauki języka angielskiego.

  • […] w którym pisze właśnie na temat nauki angielskiego Przesyłam link do strony na ten temat: https://szybkanauka.pro/motywacja-do-nauki-jezykow/ Może się […]

  • regina napisał(a):

    Wiedzieć czego się chce ,dlaczego i dążyć do tego,ale jak to zrobić ???Mam nadzieję ,że dzięki wam , wreszcie się dowiem!!!

  • Oskar napisał(a):

    Doskonały artykuł. Faktycznie tak jak napisała regina dużo osób ma z tym problemy. Ja jednak zalecam zastanowienie się nad tym. Osobiście robię to tak gdy zastanawiam się czego chce i w trakcie tego zastanawiania poczuje jakiś pomysł to notuje to sobie na kartce i później to dorzucam do celi następnie wykonuje działania i jak po jakimś czasie nie chce mi się rzygać na myśl o danym działaniu to kontynuuje je dalej. Faktycznie warto wyrobić sobie motywacje wewnętrzną zwłaszcza do nauki i do np. przyswajania metod szybkiej nauki.

  • Maria napisał(a):

    MIałam to co Kasia… 10 lat nauki poziom średnio zaawansowany czasem upper tylko i wyłączni na testach po intensywnym chwilowym wkuwaniu, Mowa i pismo zero.

    Mam też problemy z tradycyjnym czytanim i nauką dlatego szybkie czytanie i metody nauki pozwoliły mi szybko dogonić najpierw rówieśników a teraz już zapomniałam że w podstawówce skzali mnie na “zawodówkę” (zrobiłam studia i miałam nawet stypendia naukowe).

    Jednak chodzi o motywację. Nigdy nie używałam języka i nagle postanowiłam wyjechac za granicę i to daleko w inna kuturę, Mieszkam teraz w Tajlandii i angielski jest jedyną formą komunikacji i do możliwością kontaktu z ludzmi. Przełamałam się. Na razie jestem na etapie kaleczenia języka i jąkania ale mówę i to na tyle komunikatywnie, że mogę swobodnie gadać przy piwku 🙂

    Odktyłam też inną blokadę – wolę rozmawiać z osobami któych rodzime języki są inne a angielki jest drugim, ciągle wstydzę się rozmawiać z Brytyjczykami, osobami z USA i Australii. Ciekawe skąd ten wstyd? Czuję się od nich “gorsza” ciekawe dlaczego?

    Aaaa jesli ktoś chce wpaść do mnie do Tajlandii na wakacje podszkalać język, bardzo sedecznie zapraszam 🙂

    Dla Ciebi Kasiu specjalne zaproszenie 🙂
    baaardzo mi pomogłaś swoimi kursami i prelekcjami na żywo w których uczestniczyłam jeszcze we Wrocławiu 🙂

    • Kasia Szafranowska napisał(a):

      Dziękuję za komentarz Mario 🙂

      Po Twojej wypowiedzi zauważyłam, że także wolę rozmawiać z osobami, dla których angielski jest drugim językiem. Może dlatego, że oni też popełniają błędy? Gdy zastanawiam się nad tym, to myślę, że przecież w rodzimym języku każdy popełnia błędy. Pokaż mi kogoś, kto mówi perfekcyjnie po polsku? Nawet ja, jako polonistka nie mówię doskonale… Argument, że native speakerzy nie popełniają błędów upada 🙂 Zresztą jak mówił Winston Churchil:

      “Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki nie tracąc entuzjazmu”

      Dziękuję za zaproszenie do Tajlandii, chętnie skorzystam 🙂

      Pozdrawiam cieplutko

      Kasia

  • Przemek napisał(a):

    Świetny artykuł, na prawdę podwyższa aspiracje i motywuje.

  • Aleksandra napisał(a):

    Super artykuł, Kasia. Niby to takie oczywiste, że łatwiej nauczyć się czegoś, czego naprawdę chcemy się uczyć, a jednak. Często podchodzimy do nauki jak do przykrego obowiązku zupełnie nie zdając sobie sprawy, że to zupełna strata czasu i energii.
    Pozwolę sobie podać link do posta, w którym też pisałam o motywacji. Będzie świetnym uzupełnieniem Twojego artykułu i mam nadzieję, że też posłuży wielu osobom 🙂 – http://blog.fiszkoteka.pl/jak-zmotywowac-sie-do-nauki-jezyka-10-trikow-dzieki-ktorym-zaczniesz-uczyc-sie-od-razu-i-nie-wypalisz-sie-po-tygodniu,684/. Pozdrawiam

  • Kasia napisał(a):

    Coś w tym jest. Nauka w połączeniu z motywacją daje o wiele lepsze efekty 🙂

  • >